Emerytka wydała oszczędności, a urząd nadal je liczy – przez lukę w przepisach o GRAPA czeka sześć lat na wyższe świadczenie
81-letnia emerytka wydała oszczędności, ale urząd emerytalny nadal je uwzględnia - na wyższy dodatek GRAPA musi czekać około sześciu lat. Posłanka CD&V Nahima Lanjri chce zmienić przepisy.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Przepisy o gwarantowanym dochodzie dla osób starszych (GRAPA/IGO) mogą krzywdzić emerytów, którzy mieli oszczędności i je wydali. Jak podaje portal 7sur7, powołując się na dziennik Het Laatste Nieuws (HLN), 81-letnia kobieta, przedstawiona jako Wiske, musi czekać jeszcze około sześciu lat na wyższe świadczenie, bo urząd emerytalny wciąż uwzględnia jej dawne oszczędności. Posłanka CD&V Nahima Lanjri złożyła projekt ustawy, który ma to zmienić.
Około 1 130 euro miesięcznie
Wiske żyje za około 1 130 euro miesięcznie – z emerytury i z około 200 euro dodatku GRAPA, czyli minimalnego dochodu gwarantowanego dla seniorów w Belgii. Po rozwodzie otrzymała około 70 000 euro. Z powodu tego kapitału dostawała tylko część GRAPA, a nie maksymalną kwotę.
Teraz jej oszczędności są niemal wyczerpane. Wniosek o ponowne przeliczenie świadczenia odrzucono, bo urząd emerytalny nadal bierze pod uwagę dawny kapitał.
Przez wszystkie te lata państwo prawie nic na mnie nie wydawało, bo miałam oszczędności. Ale teraz, gdy się skończyły, jestem w gorszej sytuacji niż ktoś, kto nigdy nic nie miał – mówi emerytka.
Majątek liczony przez dziesięć lat
Federalny rzecznik praw emerytów Tony Van Der Steen przyznaje, że co roku otrzymuje kilka skarg w podobnych sprawach. Zasada, zgodnie z którą przy przyznawaniu GRAPA uwzględnia się majątek z ostatnich dziesięciu lat, ma zapobiegać nadużyciom.
Maksymalna kwota GRAPA dla osoby samotnej wynosi 1 644,28 euro miesięcznie.
Projekt ustawy CD&V
Projekt posłanki Nahimy Lanjri (CD&V) pozwoliłby urzędowi emerytalnemu uwzględniać kapitał „normalnie zużyty” na codzienne wydatki. Urząd miałby też uzyskać ograniczony dostęp do centralnego rejestru rachunków bankowych i finansowych (PCC) w chwili złożenia wniosku o GRAPA. Projekt przesłano do zaopiniowania około dziesięciu instytucjom, w tym Radzie Stanu, która wcześniej wskazała na ryzyko dyskryminacji.