Samochód spadł z wysokości około 10 metrów w Gosselies – strażacy z zespołem GRIMP wycinali drzwi, by uwolnić rannego kierowcę
W niedzielę 25 października około godz. 18.30 kierowca na końcu rue du Gouverneur w Gosselies pojechał prosto zamiast skręcić w lewo w stronę śluzy. Auto spadło ze skarpy i wylądowało na...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W niedzielę 25 października około godz. 18.30 samochód osobowy spadł ze skarpy z wysokości około 10 metrów w Gosselies, w okolicach Charleroi. Pojazd wylądował na dachu, a uwięziony w nim kierowca został ranny. Jak podaje dziennik La Dernière Heure, strażacy musieli wyciąć drzwi, aby wydostać mężczyznę z auta. Ranny trafił karetką do szpitala.
Pojechał prosto zamiast skręcić
Do wypadku doszło przy rue du Gouverneur w Gosselies. Na końcu tej ulicy kierowcy zwykle skręcają w lewo, w stronę śluzy. Kierowca pojechał jednak prosto, a jego samochód zsunął się ze skarpy w dół i wylądował na dachu, z mężczyzną w środku. La DH nie podaje dalszych przyczyn zdarzenia.
Akcja strażaków
Na miejsce przyjechali strażacy z posterunku w Jumet pod dowództwem porucznika Malaniona, a wraz z nimi zespół GRIMP, wyspecjalizowany w akcjach w trudno dostępnych i niebezpiecznych miejscach. Aby uwolnić kierowcę, strażacy wycięli drzwi pojazdu. Zespół medyczny ustabilizował stan rannego na miejscu, po czym mężczyznę wyniesiono na górę i karetką przewieziono do szpitala. Gazeta nie podaje, jak poważne są jego obrażenia.
Okoliczności wypadku wyjaśnia policja lokalna z Charleroi, która sporządziła protokół.