Jazda mimo zakazu prowadzenia pojazdów – od 1 listopada sąd obowiązkowo zabierze samochód, auto przejdzie na własność państwa
Od 1 listopada kierowca, który siada za kierownicą mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, straci samochód. Sędziowie sądów policyjnych będą musieli orzec jego przepadek, a auto przejdzie na...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Kierowcy w Belgii, którzy mają sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a mimo to siadają za kierownicą, od listopada stracą swój samochód. Sędziowie sądów policyjnych będą musieli w takich sprawach orzec przepadek auta, które stanie się własnością państwa. Nowe przepisy obowiązują od niedzieli 1 listopada – napisał we wtorek 20 października dziennik Het Nieuwsblad, a informację podał dalej nadawca publiczny VRT.
Przepadek auta zamiast wyboru
Projekt ustawy złożył poseł Wouter Raskin z partii N-VA. Jego zdaniem osoby, które raz po raz łamią przepisy, trzeba traktować surowiej. Chodzi o kierowców, którym sąd policyjny odebrał prawo do prowadzenia pojazdów, a którzy ten zakaz lekceważą.
Sędziowie będą mogli odstąpić od obowiązkowego przepadku tylko w wyjątkowych sytuacjach i tylko z obszernym uzasadnieniem. Odebrany samochód staje się własnością państwa. W praktyce najczęściej trafia potem na publiczną licytację, a pieniądze ze sprzedaży zasilają budżet państwa.
Według dziennika De Standaard nowe zasady popiera także sędzia sądu policyjnego Dina Van Laethem. Jej zdaniem najskuteczniej uderza się w poważnych przestępców drogowych, zabierając im „zabawkę”, czyli samochód.
Tylko gdy auto należy do kierowcy
Przepadek samochodu jest możliwy tylko wtedy, gdy pojazd jest własnością osoby, która złamała zakaz. Wouter Raskin chce zamknąć także tę lukę. Jak mówi, wiele osób jeździ i łamie przepisy autami, które do nich nie należą, na przykład samochodami służbowymi. Poseł zapowiada, że pracuje nad podobnym projektem, który obejmie także kierowców takich pojazdów.