Flexi-job dla długotrwale chorych najwyżej przez sześć miesięcy – minister Vandenbroucke chce zaostrzyć zasady
Osoby długotrwale chore mogłyby dorabiać w ramach flexi-jobu najwyżej przez sześć miesięcy, a w pierwszym miesiącu niezdolności do pracy wcale - tak wynika z opinii ministra zdrowia Franka...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Osoby długotrwale chore, które dorabiają w ramach tzw. flexi-jobu, mogłyby wykonywać taką pracę najwyżej przez sześć miesięcy. Tak wynika z opinii federalnego ministra zdrowia publicznego Franka Vandenbroucke’a (Vooruit), którą w piątek 16 października opisał dziennik Het Laatste Nieuws (HLN). Jak podaje portal RTL Info, powołując się na agencję Belga, minister chce także całkowicie zakazać takiej pracy w pierwszym miesiącu niezdolności do pracy. Każdy powrót do pracy w tym systemie nadal wymagałby zgody lekarza orzecznika.
Pierwszy miesiąc choroby bez dorabiania
Według propozycji Vandenbroucke’a w pierwszym miesiącu niezdolności do pracy żadna praca w ramach flexi-jobu nie byłaby dozwolona. Później osoba chora mogłaby dorabiać w tym systemie, ale tylko tymczasowo – maksymalnie przez sześć miesięcy.
Partner koalicyjny ministra, partia CD&V, idzie dalej. Chrześcijańscy demokraci domagają się całkowitego zakazu flexi-jobów dla osób długotrwale chorych.
Minister: praca może pomóc w powrocie do zdrowia
Vandenbroucke nie zamyka jednak drogi do pracy na dalszym etapie rekonwalescencji. Jak argumentuje, ponowny kontakt ze społeczeństwem i poczucie, że jest się potrzebnym, mogą dodać choremu energii, a to powinno przyspieszyć powrót do zdrowia.
Warunek pozostaje ten sam: na każdy powrót do pracy w systemie flexi-job musi się zgodzić lekarz orzecznik (médecin-conseil). Dziennik HLN wyliczył wcześniej, że w ten sposób dorabiają tysiące mieszkańców Belgii pobierających świadczenia.