Park zwierząt Pakawi w Olmen musi zamknąć 16 wybiegów – tygrys, żyrafy i niedźwiedź znikną z oczu zwiedzających
Flamandzki minister Ben Weyts zamyka 16 wybiegów w parku Pakawi w Olmen z powodu problemów z bezpieczeństwem, higieną i dobrostanem zwierząt. Do 15 listopada muszą zniknąć m.in. tygrys i żyrafy,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Flamandzki minister ds. dobrostanu zwierząt Ben Weyts (N-VA) zdecydował, że 16 wybiegów w parku zwierząt Pakawi w Olmen (gmina Balen w prowincji Antwerpia) musi zostać zamkniętych dla zwiedzających. Chodzi m.in. o wybiegi żyraf, tygrysa i niedźwiedzia brunatnego – informuje nadawca publiczny VRT. Minister wskazuje na poważne i utrzymujące się problemy z bezpieczeństwem zwiedzających i zwierząt, z higieną oraz z dobrostanem zwierząt. Większa część parku pozostanie otwarta.
Spis treści
Daliśmy już wiele szans, ale kiedyś to się kończy – mówi Weyts.
Zawieszenie i cofnięcie zezwoleń
W przypadku pięciu wybiegów minister zawiesza zezwolenie, a w przypadku 11 kolejnych je cofa. Do 15 listopada wszystkie 16 muszą zostać zamknięte dla publiczności. Pozostałe 100 wybiegów może działać dalej.
Zezwolenie zawieszono dla wybiegów tygrysa, geparda, sępa palmowego, pary żmij oraz woliery z około 100 ptakami. Zwierzęta te nie mogą być czasowo widoczne ani dostępne dla zwiedzających.
Jeśli niedociągnięcia zostaną trwale usunięte, te wybiegi mogą w średnim okresie zostać ponownie otwarte – czytamy w komunikacie ministra.
Przy 11 wybiegach problemy są poważniejsze i tam zezwolenie zostaje cofnięte. Chodzi m.in. o żyrafy, hienę, niedźwiedzia brunatnego, krokodyla, sajmiri, pantery, serwale, surykatki i sowy. Zwierzęta muszą trafić w nowe miejsce albo park musi szybko i trwale rozwiązać wszystkie problemy – wtedy jednak czeka go zupełnie nowa procedura uzyskania zezwolenia. Do tego czasu zwierzęta muszą mieć zapewnioną właściwą opiekę.
Za niskie bariery i za małe wybiegi
Według komunikatu w niektórych miejscach brakuje wystarczających barier między zwiedzającymi a potencjalnie niebezpiecznymi zwierzętami. Stwierdzono też problemy z higieną i karmieniem zwierząt.
Niektóre wybiegi są też za małe, nie dają zwierzętom swobodnego dostępu do kryjówki lub do całego wybiegu i nie mają odpowiednich warunków klimatycznych, których zwierzęta potrzebują – mówi Weyts.
Jak dodaje minister, od 2021 r. nałożono na Pakawi wiele działań i planów naprawczych, które nie przyniosły oczekiwanej poprawy. Na początku tego roku Weyts wszczął procedurę cofnięcia zezwolenia dla całego parku. Jak relacjonuje, przez wiele miesięcy trwały rozmowy z parkiem i część zmian rzeczywiście wprowadzono, ale w przypadku 16 wybiegów okazały się one niewystarczające.
Nie pierwszy raz w kłopotach
Pakawi nie po raz pierwszy ma problemy. W 2017 r. park, działający wtedy pod nazwą Olmense Zoo, musiał zostać zamknięty po stwierdzeniu naruszeń przepisów o dobrostanie zwierząt. W marcu tego roku znów groziło mu zamknięcie, ale minister dał mu ostatnią szansę na usunięcie wszystkich uchybień.
Prowadzący park Tommy Pasteels potwierdził, że otrzymał pismo od ministra, ale na razie nie chce komentować decyzji. Jak wyjaśnił, pismo dopiero dotarło i nie było jeszcze czasu, by dokładnie je przeanalizować.