Policja broni okrążania demonstrantów przy protestach uczniów – »jedyny sposób« na identyfikację chuliganów, technikę zakwestionował sąd
Związek zawodowy policjantów SLFP Police uważa, że okrążanie manifestantów kordonem policji (tzw. nasse, czyli kocioł) pozostaje „jedynym sposobem” na zidentyfikowanie zamaskowanych chuliganów...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Związek zawodowy policjantów SLFP Police uważa, że okrążanie manifestantów kordonem policji (tzw. nasse, czyli kocioł) pozostaje „jedynym sposobem” na zidentyfikowanie zamaskowanych chuliganów podczas protestów uczniów. Jak podaje dziennik La Dernière Heure, niepokój budzi młody wiek osób zatrzymywanych przy okazji blokad szkół. Technika jest jednak kontrowersyjna – w marcu 2025 r. brukselski sąd pierwszej instancji uznał jej stosowanie przez jedną ze stref policji za nielegalne, a sprawa czeka na rozstrzygnięcie w apelacji.
Coraz młodsi zatrzymani
Wiek osób zatrzymanych podczas scen przypominających walki uliczne w Liège budzi niepokój. We wtorek 6 października 13-latek został pozbawiony wolności i doprowadzony do pałacu sprawiedliwości. Według prokuratury miał rozpowszechniać w internecie wezwania, by inni młodzi ludzie zabrali kanistry z benzyną i podpalili szkołę. W ostatnich dniach widziano również chuliganów w wieku 12 lat.
Jak mówią policjanci, trudno nawiązać dialog z grupami młodych ludzi, z którymi mają do czynienia.
Nie mamy jasno określonego rozmówcy, a ruch nie jest dobrze zorganizowany. Trudno więc się porozumieć i przemówić do rozsądku tym, którzy zamierzają niszczyć mienie – mówi przewodniczący związku SLFP Police Vincent Gille.
W rzeczywistości nie da się odróżnić pełnoletniego od niepełnoletniego w grupie chuliganów, bo mają kominiarki, gogle narciarskie albo okulary spawalnicze – nie da się ich zidentyfikować. Jedynym sposobem jest okrążenie i zatrzymanie administracyjne, podczas którego zdejmuje się im kominiarkę i maskę – dodaje.
Wyrok sądu i apelacja
System okrążania, czyli kordonów policji otaczających manifestantów, budzi jednak kontrowersje. W marcu 2025 r. sąd pierwszej instancji w Brukseli uznał za nielegalne stosowanie tej techniki przez strefę policji Bruxelles-Capitale/Ixelles. Według sądu utrudniała ona korzystanie z prawa do demonstrowania oraz z wolności poruszania się i wypowiedzi.
Sąd wskazał m.in. na brak precyzyjnych ram prawnych, które uzasadniałyby zamykanie manifestantów bez rozróżnienia. Orzeczenie zapadło po pozwie młodych ludzi, którzy w styczniu 2021 r. uczestniczyli w manifestacji przeciwko „sprawiedliwości klasowej”. Do pozwu przyłączyła się Liga Praw Człowieka (Ligue des droits humains).
Burmistrz Brukseli Philippe Close (PS) i strefa policji odwołali się od wyroku, ale do czasu decyzji sądu apelacyjnego pozostaje on wykonalny. „To wyrok pierwszej instancji, od którego złożono apelację, i dopóki nie ma orzeczenia sądu apelacyjnego, nie tworzy on precedensu dla całego kraju” – przypomina Vincent Gille.
W czerwcu Liga Praw Człowieka ponownie zwróciła się do sądu z wnioskiem o tymczasowy zakaz okrążania, z karą 10 000 euro za każdy stwierdzony przypadek.
Apel do rodziców
Zdaniem Vincenta Gille’a system jest jednak uzasadniony, gdy porządek publiczny zakłócają zamaskowane osoby.
Obywatele muszą zrozumieć, że okrążanie jest konieczne: jak inaczej wyłowić dwudziestu chuliganów spośród setki młodych ludzi, którzy manifestują? Apelujemy też do odpowiedzialności rodziców, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę, że ich dzieci igrają z poważnym ryzykiem fizycznym dla innych i dla siebie – podsumowuje przewodniczący SLFP Police.
O protestach uczniów w Liège i innych miastach pisaliśmy już na naszym portalu.