Zakazy przebywania dla młodzieży w Ronse – burmistrz stawia też na rozmowę
Od początku września w Ronse około dziesięciu młodych osób otrzymało zakaz przebywania w określonych miejscach.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Od początku września w Ronse około dziesięciu młodych osób otrzymało zakaz przebywania w określonych miejscach. Po skargach, które napłynęły latem, policja zaczęła prowadzić bardziej ukierunkowane kontrole wymierzone w zakłócanie porządku, a zwłaszcza w uciążliwości związane z narkotykami. „Oprócz zakazów przebywania chcemy również rozmawiać z młodzieżą” – mówi burmistrz Ignace Michaux (cd&v teamronse).
Skargi mieszkańców
W wakacje do policji trafiło kilka skarg od okolicznych mieszkańców dotyczących zakłócania porządku, w szczególności w związku z narkotykami. Problem nie ogranicza się do jednego miejsca. „Chodzi o kilka parków, w których młodzi ludzie do późnej nocy albo do wczesnych godzin porannych zakłócają spokój. Krzyki, wandalizm i nielegalne wyrzucanie śmieci – było coraz gorzej” – relacjonuje burmistrz Ignace Michaux.
W odpowiedzi burmistrz sam wybrał się w teren z policyjnymi patrolami interwencyjnymi. „Chciałem zobaczyć, jak to wygląda na miejscu” – wyjaśnia. „Dzięki temu mogliśmy lepiej ocenić sytuację i zdecydowaliśmy się na bardziej ukierunkowane kontrole”.
Kontrola w Boudewijnpark
W nocy z 20 na 21 września policja przeprowadziła taką kontrolę w Boudewijnpark, po tym jak monitoring miejski zarejestrował w parku podejrzaną sytuację. Funkcjonariusze zastali na miejscu czworo nieletnich. Troje z nich miało przy sobie niewielką ilość miękkich narkotyków. Czwarty młody człowiek posiadał dużą ilość konopi indyjskich i według policji zajmował się ich sprzedażą.
Nastolatek ten został zatrzymany i doprowadzony przed sędziego do spraw nieletnich, który zdecydował o objęciu go aresztem domowym. Pozostali otrzymali zakaz przebywania i musieli wraz z rodzicami stawić się na rozmowę u burmistrza.
W ostatnich miesiącach służby policyjne odnotowały wyraźny wzrost liczby ustaleń związanych z narkotykami. Nie musi to oznaczać wzrostu ilości narkotyków w mieście. Według służb wynika raczej ze skuteczności ukierunkowanych kontroli i działań dochodzeniowych.
„Rozmawiać z młodzieżą”
Zakazy przebywania obowiązują przez kilka tygodni, ale mogą zostać przedłużone. Michaux podkreśla jednak, że miasto nie koncentruje się wyłącznie na działaniach represyjnych, takich jak zakaz przebywania. „Podejmujemy też rozmowę z młodzieżą” – mówi.
„Nasz pracownik środowiskowy i nasz urzędnik ds. prewencji będą wychodzić do młodych ludzi, aby z nimi rozmawiać, słuchać ich i sprawdzać, gdzie możemy pomóc i coś skorygować. To słuchanie jest ważne” – zaznacza Michaux. „Ale kto nie chce słuchać, ten poniesie konsekwencje”.
„To oczywiście wspólna odpowiedzialność. Nie tylko nasza jako władz, ale także rodziców. Wiele zależy od wychowania i mentalności, a to zaczyna się w domu. Jeśli władze lokalne lub szkoła muszą coś skorygować, chętnie wezmę na siebie odpowiedzialność. Ale wychowywanie młodzieży nie jest zadaniem burmistrza” – dodaje.
Jak podkreśla Michaux, duża liczba zakazów przebywania nie świadczy o tym, że w Ronse jest więcej narkotyków. „Pokazuje to przede wszystkim, że ukierunkowane kontrole przynoszą efekty” – podsumowuje burmistrz.