Plasman definitywnie zamyka fabrykę w Gandawie – pracę straci ponad 300 osób
Kanadyjski producent zderzaków Plasman definitywnie zamyka swój zakład w Gandawie.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Kanadyjski producent zderzaków Plasman definitywnie zamyka swój zakład w Gandawie. Decyzję ogłoszono podczas nadzwyczajnego posiedzenia rady zakładowej, co potwierdzają źródła związkowe. U dostawcy Volvo zniknie łącznie ponad 300 miejsc pracy. O tym, że pracę straci około 130 osób zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji dla Volvo, wiadomo było już w czerwcu.
Spis treści
Zwolnienia rozłożone na etapy
Zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych i zamknięcia zakładu został oficjalnie przekazany pracownikom. Zwolnienia nastąpią między końcem grudnia a końcem czerwca, a wygaszanie produkcji będzie przebiegać etapami.
Pierwszy, zapowiedziany już wcześniej etap obejmuje 95 pracowników zatrudnionych na stałe, w tym około 75 pracowników fizycznych i 20 umysłowych, a także mniej więcej 60 osób na umowach tymczasowych lub agencyjnych. Jak podają źródła związkowe, w pozostałej części fabryki pracuje jeszcze 210 osób.
Koniec zamówień także dla BMW
Plasman produkuje w Gandawie elementy z tworzyw sztucznych dla przemysłu motoryzacyjnego, przede wszystkim systemy zderzaków, które są tam natryskiwane, lakierowane i montowane. Oprócz Volvo gandawski zakład dostarczał części także dla BMW/Mini na potrzeby produkcji w Niemczech. Jak wyjaśnia Marc Staelens, przedstawiciel związku zawodowego ABVV, zamknięcie całej fabryki jest skutkiem utraty również zleceń od BMW.
„Producenci samochodów w krajach zachodnich budują drogie auta i mierzą się z dużą konkurencją tańszych pojazdów z Chin, która zaburza rynek” – mówi Staelens. Związkowiec liczył na to, że fabryka będzie mogła jeszcze przez jakiś czas działać dzięki zamówieniom BMW, jednak taki scenariusz nie wchodzi już w grę.
Dotkliwy cios dla pracowników
Jak podkreśla Staelens, dla pracowników to bardzo trudna wiadomość. Szczególnie pesymistycznie patrzą w przyszłość osoby starsze i z długim stażem w firmie. „Zwłaszcza po 45. czy 50. roku życia coraz trudniej znaleźć pracę” – zauważa.
Związkowiec obawia się ponadto, że nowe przepisy ograniczające w czasie wypłatę zasiłku dla bezrobotnych przysporzą dodatkowych problemów starszym pracownikom szukającym nowego zatrudnienia. „Obawiam się, że tym osobom nie będzie łatwo znaleźć inną pracę w ciągu dwóch lat” – mówi Staelens.
Dodatkowa rekompensata
Dla ostatniej grupy zwalnianych pracowników przygotowano już porozumienie socjalne. Podobnie jak ich koledzy objęci wcześniejszą falą zwolnień związanych z Volvo, otrzymają oni, oprócz ustawowej odprawy z tytułu rozwiązania umowy i premii z tytułu zamknięcia zakładu, dodatkowe świadczenie uzależnione od stażu pracy.
„Byłoby dziwne, gdyby jedna grupa zwalnianych pracowników otrzymała coś ekstra, a druga nie” – mówi Staelens, według którego porozumienie między związkami zawodowymi a dyrekcją jest już uzgodnione.
Gandawski zakład powstał w 1987 r. z inicjatywy norweskiej firmy Raufoss, która już wcześniej dostarczała części dla Volvo. Produkcja zderzaków ruszyła tam w 1988 r. Fabryka działała później pod nazwą Plastal, a w 2016 r. przejęła ją kanadyjska grupa Plasman.
Jak zaznacza Staelens, z 12 firm dostawczych działających tam na początku lat 2000. po tym zamknięciu pozostaną zaledwie dwie.