Najdroższy basen we Flandrii i Brukseli znajduje się w Leuven – „Wszystko jest dziś drogie”
Sportoase na terenie Philipssite w Leuven to najdroższy basen we Flandrii i w Brukseli. Wstęp kosztuje tam 8,70 euro, a osoby spoza miasta płacą 9,90 euro. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Sportoase na terenie Philipssite w Leuven to najdroższy basen we Flandrii i w Brukseli. Wstęp kosztuje tam 8,70 euro, a osoby spoza miasta płacą 9,90 euro. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez VRT NWS, to ponad dwa razy więcej niż flamandzka średnia. Czy pływacy uważają tak wysoką cenę za akceptowalną?
Spis treści
Ponad dwukrotnie drożej niż średnio
W ramach badania sprawdzono ceny biletów wstępu na 150 publicznych basenach we Flandrii i w Brukseli. Średnio wejście kosztuje 4 euro, a w Brukseli 3,60 euro. W prowincji Brabancja Flamandzka przeanalizowano 23 baseny. Najtaniej jest w Tervuren i Diest, gdzie bilet kosztuje 2,50 euro. Na drugim biegunie znajduje się Sportoase Philipssite, który okazał się najdroższym basenem w całym badanym obszarze.
Olimpijski basen, który nie powstał
Mimo to kompleks w Leuven może pochwalić się imponującą frekwencją. W 2019 r. Sportoase Philipssite odwiedziło łącznie 618 000 osób, a rekordowego dnia z basenu skorzystały 2 235 osoby. Zachęcona sukcesem obiektu w Leuven firma Sportoase otworzyła od tego czasu jeszcze 20 kompleksów basenowych w całej Flandrii.
Sportoase Philipssite uroczyście otwarto w 2005 r., a efektownym skokiem do wody zainaugurował go ówczesny burmistrz Louis Tobback (Vooruit). Była to dobra wiadomość dla mieszkańców Leuven, którzy niedługo wcześniej musieli pogodzić się z zamknięciem zarówno basenu Celestijntje, jak i pływalni przy Hogeschoolplein. Pierwotne plany zakładały budowę olimpijskiego basenu o długości 50 metrów. Ostatecznie ustąpił on miejsca części rekreacyjnej z dwiema zjeżdżalniami, rwącą rzeką, brodzikiem, sauną, łaźnią parową i jacuzzi.
Sarze i Britt nie o to jednak chodzi. „Przychodzimy tu przede wszystkim popływać na torach” – mówi Sarah. „Robimy to dwa razy w miesiącu. Częściej byłoby już za drogo”. Britt może z kolei skorzystać za pośrednictwem pracodawcy z karnetu na siłownię po obniżonej cenie, dzięki któremu pływa tak często, jak chce. „Gdybym go nie miała, uważałabym, że to za drogo” – przyznaje.
„To sobie odpuszczam"
Krótka sonda wśród odwiedzających pokazała, że nikt nie jest zadowolony z ceny wstępu. Oferty promocyjne wydają się natomiast mało znane – rodzinna karta na 20 wejść kosztuje mieszkańców miasta 75,80 euro, czyli 3,79 euro za wizytę. Jeden ze stałych bywalców skarży się ponadto na brak dostępności dla osób poruszających się na wózkach. „Krótkie wyjście na basen z dziećmi kosztuje mnie ponad 20 euro” – podsumowuje nastroje Mohamed. „Wtedy myślę sobie: to już sobie odpuszczę”.
Dla Koena z Leuven to jednak lekka przesada. „Moja trzyletnia wnuczka świetnie się tu bawi” – mówi. „Dla nieco starszych dzieci oferta jest za to dość skromna. Na razie jestem w stanie zaakceptować tę cenę. Ale gdyby przybyło wnuków, to człowiek jednak dwa razy by się zastanowił nad wizytą”. „No cóż” – dodaje Myriam. „Wszystko jest dziś drogie”.
Radny: nie można porównywać jabłek z gruszkami
Sportoase nie chciało komentować sprawy. Głos zabrał natomiast radny ds. sportu Christophe Stockman (Vooruit). „Oczywiście nie można porównywać jabłek z gruszkami. Sportoase Philipssite oferuje bardzo wiele udogodnień. Więcej niż choćby Sportoase w Wilsele, gdzie mieszkaniec Leuven płaci zaledwie 5,50 euro. Swoją rolę odgrywają oczywiście także wyższe rachunki za energię” – wyjaśnia.
Jak podkreśla Stockman, operator ma swobodę w ustalaniu cen, choć w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego zawarto porozumienia dotyczące cen dla mieszkańców miasta. Przyszłe inwestycje, takie jak renowacja i rozbudowa basenu w Kessel-Lo oraz budowa odkrytego basenu w parku prowincjonalnym, mają ponadto zwiększyć ofertę, a tym samym utrzymać ceny w ryzach.
„W Kessel-Lo świadomie zdecydowaliśmy się zachować zarządzanie we własnych rękach” – mówi Stockman. „Mieszkaniec miasta płaci tam dziś 3,20 euro, a osoby poniżej 18. roku życia 1,90 euro. Dzięki temu każdy mieszkaniec Leuven zawsze znajdzie jakieś miejsce do pływania, niezależnie od budżetu”.