Związki zawodowe zapowiadają jesień protestów – manifestacja 9 października i groźba strajku generalnego
Wspólny front związkowy wyznaczył datę ogólnokrajowej manifestacji na 9 października, czyli dzień, w którym rząd federalny będzie negocjował przyszłoroczny budżet. Związkowcy obawiają się, że kolejne...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Wspólny front związkowy wyznaczył datę ogólnokrajowej manifestacji na 9 października, czyli dzień, w którym rząd federalny będzie negocjował przyszłoroczny budżet. Związkowcy obawiają się, że kolejne decyzje uderzą w siłę nabywczą mieszkańców Belgii, między innymi poprzez oszczędności w ochronie zdrowia. Socjalistyczna centrala FGTB/ABVV ostrzega ponadto, że pod koniec listopada może dojść do ogólnokrajowego dnia strajku.
Spis treści
Data wybrana nieprzypadkowo
Zapowiedź gorącej jesieni społecznej pojawiła się już na początku lata, po ogólnokrajowej manifestacji 12 maja i walońskiej demonstracji 16 czerwca. Wspólny front związkowy deklarował wówczas, że nie zamierza składać broni wobec polityki większości Arizona na szczeblu federalnym oraz koalicji Azur we Wspólnocie Francuskiej i w Walonii.
We wtorek zapadła decyzja: CSC/ACV i FGTB/ABVV, a być może również Synova – dawna centrala CGSLB, która nie zajęła jeszcze stanowiska – zorganizują ogólnokrajową manifestację 9 października.
Termin nie jest przypadkowy. Protest odbędzie się w momencie, gdy rząd Barta De Wevera będzie negocjował kolejny budżet federalny, starając się wygospodarować 10 miliardów euro oszczędności. Wśród rozważanych rozwiązań wymienia się między innymi cięcia w ochronie zdrowia.
„Coraz wyraźniej widać, że działania Arizony pogrążają w trudnościach bardzo dużą liczbę osób i w niczym nie przyczyniają się do zasypania deficytu publicznego” – napisała CSC/ACV w komunikacie. „Po całym tym czasie pod rządami Arizony kraj i jego mieszkańcy znajdują się w gorszej sytuacji niż kiedykolwiek”.
Warunki strajku generalnego
Na tym jednak mobilizacja może się nie skończyć. FGTB/ABVV zapowiada możliwy dzień strajku generalnego w tygodniu rozpoczynającym się 23 listopada, jeśli rząd zdecyduje się na jedno z trzech rozwiązań: „kolejny zamach na automatyczną indeksację wynagrodzeń, podwyżkę VAT albo rozliczanie czasu pracy w skali roku” – wylicza sekretarz generalna centrali Selena Carbonero Fernandez. Druga mobilizacja została już zatwierdzona przez władze związku socjalistycznego, natomiast pozostałe dwie centrale muszą jeszcze zająć stanowisko.
Wzmianka o rozliczaniu czasu pracy w skali roku nie jest przypadkowa. Zasada ta została przyjęta przez rząd, ale partnerzy społeczni mają zbadać, czy reforma doprowadzi do utraty siły nabywczej i jak należy na to odpowiedzieć. „Jest jasne, że doprowadzi to do utraty siły nabywczej” – podkreśla sekretarz generalna FGTB/ABVV.
CSC/ACV zachowuje ostrożność
„To nie pierwszy raz, gdy mamy prawicowy rząd” – komentuje Selena Carbonero Fernandez. „Ale po raz pierwszy rząd przecina wszystkie linie komunikacji z pracownikami, niezależnie od tego, czy mają oni pracę, czy nie. Poza tym premier mówi, że wszyscy będą musieli podjąć wysiłek, tyle że tym »wszyscy« są ciągle ci sami. Nie słychać już o reformie podatkowej, która opodatkowałaby 1 procent najbogatszych, te słynne najszersze barki. Nasi działacze uważają, że to całkowicie niesprawiedliwe, i proszą nas, byśmy nieśli taki przekaz”.
Chrześcijańska centrala zachowuje większą ostrożność. Jak zapowiedziała, „jeśli rządowi uda się wyjść z budżetowego impasu, Biuro Krajowe CSC/ACV przeanalizuje wynik i dopiero wtedy wypowie się co do kolejnych kroków. To dla nas logiczna droga: informować, uwrażliwiać i szukać konstruktywnych rozwiązań dla obywateli”. Decyzja o ewentualnym przyłączeniu się do strajku generalnego zapadnie więc dopiero później.
Kolejne mobilizacje we wrześniu i październiku
Związki wezmą również udział w europejskiej manifestacji 24 września oraz w marszu klimatycznym 11 października. „Chcemy prawdziwego dialogu społecznego, żeby zbudować transformację sprawiedliwą społecznie” – uzasadnia szefowa FGTB/ABVV.
Swoje wystąpienie zakończyła cierpką uwagą pod adresem przewodniczącego MR: „Niektórym marzy się bitwa pod Waterloo. Ale rządzenie to, moim zdaniem, posiadanie choćby pomysłu na projekt przyszłości, na dobro wspólne. Od dwóch lat proponuje się nam wyłącznie pozycje budżetowe, flexi-joby, mniejsze emerytury i niższe płace. Jak można się z tym utożsamiać?”.