D’Ieteren Auto planuje likwidację 344 miejsc pracy – uruchomiono procedurę ustawy Renault
D’Ieteren Auto, spółka z grupy D’Ieteren importująca do Belgii marki koncernu Volkswagen, rozpoczyna szeroko zakrojoną restrukturyzację swojej działalności na belgijskim rynku. Wstępny...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be D’Ieteren Auto, spółka z grupy D’Ieteren importująca do Belgii marki koncernu Volkswagen, rozpoczyna szeroko zakrojoną restrukturyzację swojej działalności na belgijskim rynku. Wstępny plan zarządu zakłada likwidację 344 miejsc pracy, a firma nie wyklucza również zamknięcia części placówek. Uruchomiono procedurę przewidzianą w ustawie Renault, regulującej w Belgii zasady zwolnień grupowych.
Spis treści
Od sprzedaży samochodów do usług mobilności
Spółka zapowiada również reorganizację kilku zespołów. Rozpoczęła się faza informacji i konsultacji przewidziana w ustawie Renault. Celem zmian jest przyspieszenie przejścia od modelu opartego na sprzedaży samochodów do świadczenia szerzej rozumianych usług związanych z mobilnością.
To bardzo trudny dzień dla D’Ieteren, dla pracowników i ich rodzin. Zobowiązujemy się do prowadzenia dialogu w duchu szacunku – zapewnia Denis Gorteman, prezes D’Ieteren Auto. – To podziałało jak bomba. To nasza czwarta restrukturyzacja od 2002 r. – komentuje z kolei Jean-Paul Sellekaerts, sekretarz stały FGTB/ABVV Metallos w Brukseli.
Które placówki są zagrożone
W ramach tzw. technicznej jednostki eksploatacyjnej, która wyznacza granice przedsiębiorstwa między innymi na potrzeby organizacji wyborów socjalnych, D’Ieteren zatrudnia obecnie 2 644 pracowników. Zlikwidowanych ma tam zostać około 327 etatów, w tym 91 stanowisk robotniczych.
Z projektu przedstawionego pracownikom wynika, że zagrożone są trzy zakłady blacharsko-lakiernicze: dwa należące do Wondercar w Drogenbos i Zaventem oraz zakład Porsche w Wommelgem. Zamknięty ma zostać również warsztat D’Ieteren Mobility Center w Loenhout w prowincji Antwerpia, centrum wydań przy rue du Mail na Ixelles oraz placówka D’Ieteren w Braine. Planowane jest także zamknięcie siedziby spółki Go Solar w Waasmunster, przejętej cztery lata temu.
D’Ieteren Auto posiada własne warsztaty w regionie Antwerpii i Brukseli. To właśnie tam restrukturyzacja ma być przeprowadzona przede wszystkim. Sieć niezależnych dealerów nie jest objęta planowanymi zmianami.
Spadek udziału w rynku
Dekarbonizacja floty samochodowej, ewolucja sposobów korzystania z mobilności w połączeniu z obowiązkiem budżetu mobilności od 2027 r., cyfryzacja przyspieszona przez sztuczną inteligencję oraz nasilenie konkurencji światowej tworzą radykalnie nowe otoczenie – wyjaśnia spółka.
W tle pozostaje również konkurencja ze strony chińskich producentów, która zmienia układ sił na rynku motoryzacyjnym. Niezależnie od tych tendencji D’Ieteren Auto zakłada ponadto, że obserwowany w ostatnich latach spadek belgijskiego rynku samochodowego będzie miał charakter strukturalny.
Dane dotyczące rejestracji nowych pojazdów pokazują, że większość marek sprzedawanych przez D’Ieteren notuje w tym roku spadek sprzedaży. Wyjątkiem jest Skoda. Po ośmiu pierwszych miesiącach roku D’Ieteren Auto ma 21,64 procent udziału w belgijskim rynku wobec 23,28 procent w analogicznym okresie 2025 r.
Stawka na dywersyfikację
Wobec kurczącego się rynku nowych samochodów D’Ieteren przyspiesza realizację strategii zakładającej obecność w całym obszarze mobilności, a nie wyłącznie w sprzedaży nowych pojazdów. Firma przygotowuje się do tego od kilku lat, intensywnie dywersyfikując działalność, tak aby oferować w Belgii możliwie szeroki zakres usług związanych z mobilnością.
Marka Poppy działa w segmencie samochodów współdzielonych, Lucien zajmuje się rowerami, natomiast D’Ieteren Energy oferuje stacje ładowania, a także panele fotowoltaiczne i baterie. W ten sposób spółka zapewniła sobie obecność w całym łańcuchu usług związanych z mobilnością.
Firma chce przede wszystkim, aby samochody pozostawały w jej sieci nawet przez osiem lat.
Zorientowali się, że ich naprawy były zbyt drogie. Typowo samochód klienta indywidualnego jest naprawiany w naszych warsztatach w okresie dwuletniej gwarancji, a auta w leasingu przez cztery lata trwania umowy – mówi Jean-Paul Sellekaerts.
Związkowiec nie kwestionuje spadku sprzedaży nowych samochodów, ale zarzuca zarządowi popełnienie błędów strategicznych.
Konkurencja na rynku wtórnym
Kontrolowanie całego cyklu życia pojazdu pozostaje trudne. Kilku graczy, takich jak Auto 5 czy Garages 123 Autoservices, wyspecjalizowało się w segmencie aftermarket. Firmy te oferują bardzo konkurencyjne ceny, niższe niż te stosowane przez warsztaty należące do sieci poszczególnych marek.
D’Ieteren Auto próbuje odpowiedzieć na ten problem poprzez sieć Wonder, zajmującą się pojazdami, które nie znajdują się już w pierwszym okresie użytkowania. Intensywnie rozwijana jest również marka My Way, która ma pozwalać na utrzymywanie kontaktu z pojazdami podczas ich kolejnych okresów eksploatacji, między innymi dzięki leasingowi samochodów używanych.
Denis Gorteman uważa jednak, że firma ma realny atut dzięki licznym wdrożonym już usługom związanym z mobilnością. Celem jest stanie się jednym partnerem przedsiębiorstw w całym zakresie takich usług.
Niech mi ktoś wskaże choć jednego sprzedawcę samochodów używanych, który jest w stanie zaoferować zarządzanie budżetem mobilności – wskazuje prezes.
Zbudujemy sobie flotę pojazdów używanych, ale nie stanie się to z dnia na dzień – zaznacza Denis Gorteman. – Potrzebujemy nowych kompetencji, bardziej cyfrowych, mniej nastawionych na produkt. Chodzi o sprzedaż usługi, a nie aktywa.
Związkowcy zapowiadają walkę o miejsca pracy
Prezes ma nadzieję, że porozumienie w sprawie reorganizacji uda się osiągnąć do końca listopada. Pierwsze spotkanie ma odbyć się za tydzień.
Ostatecznie zawsze płacą pracownicy. To nie jest kwestia pieniędzy, bo akcjonariusze dostali to, czego potrzebowali – komentuje Jean-Paul Sellekaerts. – Nie zostaniemy widzami. Zrobimy wszystko, aby znaleźć alternatywy pozwalające utrzymać te miejsca pracy – zapowiada Jamal El Yakoubi, sekretarz związkowy ACV/CSC Metea.
Na czym polega procedura ustawy Renault
Przepisy ustawy Renault mają zastosowanie, gdy pracodawca zamierza zwolnić z przyczyn ekonomicznych lub technicznych co najmniej 10 procent pracowników w okresie 60 dni, przy czym w przedsiębiorstwach zatrudniających od 20 do 100 osób minimum wynosi 10 pracowników. W firmach zatrudniających ponad 300 osób procedura jest uruchamiana, gdy pracodawca zamierza rozstać się z więcej niż 30 pracownikami.
Zgodnie z przepisami pracodawca planujący zwolnienia grupowe ma obowiązek uprzedniego poinformowania o tym przedstawicieli pracowników. Jest to tzw. faza informacji i konsultacji.
W jej trakcie związki zawodowe mogą zadawać zarządowi wszelkie pytania potrzebne do zrozumienia motywów planowanej decyzji. Założenie ustawodawcy jest takie, że przedstawiciele pracowników, dysponując wszystkimi istotnymi informacjami, mogą przedstawić propozycje pozwalające uniknąć zwolnień grupowych lub ograniczyć ich skalę. Pracodawca jest formalnie zobowiązany do odniesienia się do tych propozycji. Faza ta nie jest ograniczona czasowo.
Po jej zakończeniu restrukturyzacja zostaje formalnie zgłoszona i rozpoczyna się okres zamrożenia zwolnień, trwający maksymalnie 60 dni. W praktyce na tym etapie często negocjowany jest plan socjalny, choć pracodawca nie ma obowiązku jego zawarcia.