Belgijska grupa Rossel przejmuje francuską grupę prasową Sud Ouest – transakcja do końca 2026 r.
Francuska filia belgijskiej grupy Rossel rozpoczęła wyłączne negocjacje w sprawie przejęcia grupy prasowej Sud Ouest, jednego z najważniejszych podmiotów na rynku regionalnej prasy codziennej we...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Francuska filia belgijskiej grupy Rossel rozpoczęła wyłączne negocjacje w sprawie przejęcia grupy prasowej Sud Ouest, jednego z najważniejszych podmiotów na rynku regionalnej prasy codziennej we Francji. Grupa Rossel, wydawca między innymi dziennika Le Soir oraz Sudinfo, rozszerza w ten sposób swoją obecność za południową granicą Belgii.
Spis treści
Przejęcie od rodziny Lemoîne
Grupa Sud Ouest (GSO) ma przejść z rąk rodziny Lemoîne do rodziny Hurbain w zakresie około 80 procent kapitału i stać się częścią Rossel France. Grupa, która jest już właścicielem tytułów La Voix du Nord, L’Union oraz przejętego w 2020 r. Paris Normandie, wchodzi tym samym do departamentu Gironde i regionu Akwitanii. Kupowany dziennik dociera we Francji do 12,7 miliona czytelników.
Sztandarowy tytuł grupy, dziennik Sud Ouest, zajmuje trzecie miejsce pod względem nakładu wśród francuskiej regionalnej prasy codziennej, za Ouest France i Le Parisien.
Wraz z nowym przejęciem grupa Rossel kontynuuje ekspansję we Francji i staje się podmiotem w równym stopniu francuskim co belgijskim. – Raczej w sposób zrównoważony – koryguje jednak Bernard Marchant, prezes Rossel.
Współpraca trwała od dekady
Zakup Sud Ouest przez Rossel nie jest całkowitym zaskoczeniem. Rossel & Cie od lat rozwija działalność we Francji, gdzie stał się jednym z głównych graczy w sektorze prasowym. Do zbliżenia z grupą należącą do rodziny Lemoîne dochodziło już wcześniej, zanim jej właściciele zdecydowali się na sprzedaż przedsiębiorstwa.
Rossel nigdy nikogo nie podpatrywał. Nigdy nie szukaliśmy takich transakcji. Za to wiele nas łączy z różnymi tytułami, na przykład z Ouest France. Wiemy, że nigdy nie będzie tam powiązania kapitałowego, ponieważ Ouest France należy do fundacji. Rodzinny akcjonariat Sud Ouest jest natomiast bardziej zgodny z naszym, co prowadzi do rozmów, które mogą przybierać formę współpracy albo sprzedaży. Z Sud Ouest zaczęliśmy współpracować dziesięć lat temu. Dziś akcjonariat rodzinny, który nieco się rozproszył, zdecydował ze względów spójności właścicielskiej o zapewnieniu trwałości działalności poprzez ulokowanie jej u innego operatora – wyjaśnia Bernard Marchant.
W odróżnieniu od trwającej w Belgii fuzji między grupą IPM a grupą Rossel nie chodzi tu o połączenie przez przejęcie ani o wejście Sud Ouest do kapitału Rossel, lecz o zakup. Kwota transakcji pozostaje poufna, ale została określona jako rozsądna.
To przejęcie, na które Rossel France może sobie pozwolić bez sięgania po środki Rossel Belgique, ponieważ od piętnastu lat konsolidujemy nasze zasoby we Francji i nie transferujemy dywidend do Belgii – podkreśla prezes grupy.
Pięć dzienników i 250 000 egzemplarzy dziennie
Grupa Sud Ouest osiągnęła w 2024 r. obroty na poziomie 169 milionów euro. Działa w segmencie prasy codziennej, wydając tytuły Sud Ouest, Charente Libre, La République des Pyrénées, Dordogne Libre oraz L’Eclair, których łączny nakład wynosi 250 000 egzemplarzy papierowych dziennie. Jest również obecna na rynku prasy tygodniowej i magazynowej.
Grupa działa w siedmiu francuskich departamentach, a papierowe wydanie dziennika czyta, jak podaje strona internetowa wydawcy, 68 procent lokalnej ludności. Dzięki temu pozostaje liderem na swoim rynku.
Podobnie jak w przypadku przejęcia IPM, operacja ma pozwolić grupie Rossel zachować odpowiednią skalę działalności. Nowa całość, obecna na południowym zachodzie Francji, w regionach Hauts-de-France, Normandii oraz na północnym wschodzie kraju, będzie według komunikatu Rossel osiągać łączne obroty na poziomie 400 milionów euro i stanie się ważnym graczem na francuskim rynku informacji regionalnej.
Rossel widzi siebie jako pretendenta
Bernard Marchant studzi jednak entuzjazm związany z pozycją grupy.
Na wszystkich rynkach, na których jesteśmy obecni, jesteśmy raczej pretendentami, jeśli chodzi o czas, jaki ludzie poświęcają na informowanie się. Nie mamy monopolu na uwagę odbiorców. Do tego dochodzą media konwersacyjne, odmienne od mediów informacji dziennikarskiej. Tam, gdzie 20 czy 30 lat temu odpowiadaliśmy za jedną trzecią rynku, dziś stanowimy zaledwie 10 procent. Nigdy w naszej historii nie byliśmy w takim stopniu pretendentem – przyznaje.
Transakcja została poddana konsultacjom z przedstawicielami pracowników grupy GSO. Zgodnie z komunikatem Rossel ma zostać sfinalizowana do końca 2026 r.