Waloński rząd stawia na cyfrowy nadzór infrastruktury krytycznej – Sourse monitoruje sieci z powietrza przy pomocy sztucznej inteligencji
Premier rządu Walonii Adrien Dolimont (MR) odwiedził we wtorek firmę Sourse, walońską spółkę technologiczną z siedzibą na lotnisku w Namur, specjalizującą się w cyfrowym nadzorze lotniczym...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Premier rządu Walonii Adrien Dolimont (MR) odwiedził we wtorek firmę Sourse, walońską spółkę technologiczną z siedzibą na lotnisku w Namur, specjalizującą się w cyfrowym nadzorze lotniczym infrastruktury krytycznej – rozległych sieci energetycznych, wodociągowych, transportowych i telekomunikacyjnych. Przedsiębiorstwo, szeroko wspierane przez władze publiczne, gościło również przedstawicieli operatorów infrastruktury, w tym TotalEnergies Belgium, Infrabel, Elia i Vivaqua – informuje agencja Belga.
Spis treści
W programie wizyty znalazły się okrągły stół poświęcony nadzorowi i ochronie kluczowych sieci z wykorzystaniem sztucznej inteligencji oraz zwiedzanie siedziby spółki.
Czujnik wysokiej rozdzielczości i cyfrowa platforma
W obecnej napiętej sytuacji geopolitycznej bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej stało się kwestią o pierwszorzędnym znaczeniu strategicznym. Sourse odpowiada na to wyzwanie, rozwijając cyfrowy nadzór takich obiektów poprzez połączenie obserwacji z powietrza ze sztuczną inteligencją.
Spółka opracowała dwie uzupełniające się technologie. Pierwszą jest Vaynor, pokładowy czujnik wysokiej rozdzielczości, który można w ciągu kilku minut zamontować na lekkim samolocie lub śmigłowcu i który wykonuje zdjęcia lotnicze bez udziału pilota. Drugą jest Horizon – platforma cyfrowa odbierająca obrazy, wykrywająca za pomocą sztucznej inteligencji możliwe nieprawidłowości, przekazująca je analitykom do weryfikacji, a następnie wysyłająca zainteresowanym zespołom alerty wraz z dokładną lokalizacją geograficzną. Cały proces zajmuje mniej niż cztery minuty.
Od 2025 r. firma skontrolowała w ten sposób ponad 120 000 kilometrów rurociągów w sześciu krajach europejskich i wykonała ponad 250 000 zdjęć lotniczych. W samej Belgii z jej technologii korzysta obecnie wyłącznie lotnisko w Liège.
Cyfrowe bliźniaki linii wysokiego napięcia
Równolegle spółka rozwija projekt Eagle Eye, współfinansowany przez Unię Europejską i Walonię, na który przeznaczono łącznie blisko 3 miliony euro środków publicznych. Projekt wykorzystuje zdjęcia lotnicze do tworzenia cyfrowych bliźniaków obserwowanych z powietrza obiektów – trójwymiarowych modeli dostępnych przez dłuższy czas, do których analitycy mogą wielokrotnie wracać, aby wykrywać ewentualne nieprawidłowości. Pierwszym zastosowaniem tej technologii są linie wysokiego napięcia, czyli infrastruktura szczególnie trudna do odwzorowania.
Jak podkreślił podczas wizyty premier rządu Walonii, Sourse jest bardzo konkretnym przykładem efektów badań wspieranych przez region, którego roczny budżet na ten cel wynosi 215 milionów euro. „To dokładnie ta rola, którą musimy odgrywać: umożliwiać takim projektom przejście z fazy badawczo-rozwojowej na rynek, zdobywanie kontraktów międzynarodowych i pokazywanie, że Walonia potrafi być w czołówce w strategicznych sektorach, takich jak bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nadzór nad infrastrukturą krytyczną” – powiedział Adrien Dolimont.
Miliony z publicznych inwestycji
Szef walońskiego rządu określił dotychczasowy rozwój firmy jako walońską historię sukcesu: technologia powstała i otrzymała wsparcie w regionie, tworzy tu miejsca pracy – Sourse zatrudnia 27 osób – a już dziś znajduje zastosowanie daleko poza granicami Belgii. Dolimont wskazał w tym kontekście na trzyletni kontrakt zawarty z Natran, największym operatorem przesyłu gazu ziemnego we Francji.
Do znaczenia publicznego finansowania odniósł się również Benjamin de Broqueville, założyciel Sourse i dyrektor generalny lotniska w Namur. „W ostatnich latach skorzystaliśmy z kilku milionów inwestycji publicznych. Naprawdę zachęcam małe i średnie przedsiębiorstwa, żeby odważyły się o te dotacje występować. Nie można żyć wyłącznie z nich, ale trzeba mieć świadomość, że nie są zarezerwowane dla dużych firm” – podkreślił.