Wirus Zachodniego Nilu w Belgii – dawcy krwi w rejonie Vilvoorde poddawani obowiązkowym badaniom
Mieszkańcy rejonu Vilvoorde, którzy chcą oddać krew, muszą najpierw przejść badanie przesiewowe. Flamandzki Czerwony Krzyż zaostrzył zasady po wykryciu w Belgii wirusa Zachodniego Nilu. Celem jest...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Mieszkańcy rejonu Vilvoorde, którzy chcą oddać krew, muszą najpierw przejść badanie przesiewowe. Flamandzki Czerwony Krzyż zaostrzył zasady po wykryciu w Belgii wirusa Zachodniego Nilu. Celem jest wyeliminowanie jakiegokolwiek ryzyka związanego z transfuzjami krwi.
Spis treści
Wniosek federalnej agencji leków
Z prośbą o wprowadzenie dodatkowych środków ostrożności do Flamandzkiego Czerwonego Krzyża zwróciła się federalna agencja leków AFMPS/FAGG. Rzecznik organizacji Jan Poté potwierdził, że w rejonie Vilvoorde wprowadzono badania dawców, aby zagwarantować bezpieczeństwo transfuzji w sytuacji, gdy wirus krąży już na terytorium Belgii.
W ubiegły weekend dodatni wynik badania stwierdzono u konia w rejonie Willebroek i Mechelen. Czerwony Krzyż nie otrzymał jeszcze żadnych wytycznych dotyczących tego obszaru, jednak rozszerzenie procedury badań również na tamtejszych dawców wydaje się bardzo prawdopodobne.
Zmiana podejścia od 2023 r.
Monitorowanie wirusa Zachodniego Nilu nie jest dla organizacji nowością – odpowiednie procedury wprowadzono już kilka lat temu. Zmienił się jednak sposób postępowania z potencjalnymi dawcami. Wcześniej musieli oni zgłaszać kierunki swoich wakacyjnych podróży, a pobyt w regionie, w którym potwierdzono zakażenie u człowieka, oznaczał wykluczenie z możliwości oddawania krwi przez 28 dni. Rozwiązanie to miało jednak negatywny wpływ na zapasy krwi, szczególnie latem, gdy ich poziom i tak jest napięty.
Po zmianie zasad w 2023 r. tacy dawcy nie są już automatycznie wykluczani, lecz systematycznie poddawani badaniom. Spośród 11 000 analiz przeprowadzonych od tego czasu żadna nie dała wyniku pozytywnego.
Ciężkie postacie choroby są rzadkie
Trzy na cztery osoby zakażone wirusem Zachodniego Nilu nie mają żadnych objawów. U pozostałych pojawiają się dolegliwości, które najczęściej przebiegają łagodnie. Poważne powikłania, takie jak zapalenie mózgu lub zapalenie opon mózgowych, występują w jednym procencie przypadków. Ani konie, ani ludzie nie przenoszą wirusa na inne osoby.