Nauczyciele bez przydziału w dniu rozpoczęcia roku szkolnego – „Po tym wywiadzie idę zapisać się na bezrobocie”
W poniedziałek dzieci wróciły do szkół, ale nie wszystkie placówki są jeszcze w pełni przygotowane na przyjęcie uczniów, a część nauczycieli wciąż nie wie, czy w najbliższych dniach będzie miała...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W poniedziałek dzieci wróciły do szkół, ale nie wszystkie placówki są jeszcze w pełni przygotowane na przyjęcie uczniów, a część nauczycieli wciąż nie wie, czy w najbliższych dniach będzie miała pracę. Z powodu egzaminów poprawkowych w niektórych szkołach nie ustalono jeszcze ostatecznej liczby uczniów w poszczególnych klasach, co znacznie utrudnia organizację nowego roku szkolnego. Placówki nie wiedzą przez to również, ilu nauczycieli będą ostatecznie potrzebować.
Spis treści
Cztery lata w zawodzie i brak przydziału
O swojej sytuacji opowiedział w programie Martina Buxanta na antenie Bel RTL nauczyciel przedmiotów przyrodniczych Chrisley Philippart. W poniedziałek 24 sierpnia wciąż nie miał przydziału na nowy rok szkolny. „Po tym krótkim wywiadzie idę zapisać się na bezrobocie” – powiedział. W zawodzie pracuje od czterech lat.
Nie jest to pierwsza taka sytuacja w jego karierze. Jak relacjonuje, w ubiegłym roku miał spotkanie o godz. 7.00, a już o godz. 9.00 dowiedział się, że przydzielono mu klasę. „Zupełnie nie byłem na to przygotowany, ale taka jest codzienność nauczyciela” – mówi. Mimo tej niepewności nie traci motywacji do dalszej pracy.
Praca, która nie kończy się po lekcjach
Nauczyciel zwraca uwagę, że prowadzenie zajęć wymaga odpowiednich warunków. „To jest wyjątkowo męczące po dniu lekcji, w trakcie którego trzeba poświęcić pełną uwagę każdemu uczniowi” – wyjaśnia. Przypomina również, że praca nauczyciela nie kończy się wraz z ostatnią lekcją. „Kiedy wracam do domu, nie mam spokoju – poprawiam prace, przygotowuję lekcje” – mówi.
Napięcia w Federacji Walonia-Bruksela
Początek roku szkolnego w Federacji Walonia-Bruksela przebiega w napiętej atmosferze po wprowadzeniu szeregu rozwiązań, które w istotny sposób zmieniają wymiar czasu pracy nauczycieli. Większość z nich będzie musiała prowadzić dwie dodatkowe godziny lekcyjne bez podwyżki wynagrodzenia. Młodzi nauczyciele, którzy nie mają mianowania, muszą natomiast liczyć się z ryzykiem, że na początku roku nikt nie zadzwoni do nich z propozycją pracy.