Vlaams Belang krytykuje wydatki na Ukrainę – partia domaga się wstrzymania finansowania pozahumanitarnego
Rząd federalny przeznaczył od 2025 r. około 150 milionów euro na współpracę cywilną z Ukrainą. Vlaams Belang zarzuca władzom, że część tych środków nie trafia na pilną pomoc humanitarną lub medyczną,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Rząd federalny przeznaczył od 2025 r. około 150 milionów euro na współpracę cywilną z Ukrainą. Vlaams Belang zarzuca władzom, że część tych środków nie trafia na pilną pomoc humanitarną lub medyczną, lecz na projekty strukturalne związane z administracją oraz inwestycje w ukraińskie przedsiębiorstwa. Partia domaga się pełnej przejrzystości wydatków i zakończenia finansowania działań, które nie mają charakteru humanitarnego.
Spis treści
Zarzuty wobec priorytetów rządu
Jak przekonuje posłanka Vlaams Belang w Izbie Reprezentantów Britt Huybrechts, w sytuacji, gdy rząd szuka dziesięciu miliardów euro oszczędności, obejmujących m.in. emerytury, ochronę zdrowia i indeksację, a jednocześnie wprowadza kolejne podatki, każde euro pochodzące z podatków powinno w pierwszej kolejności służyć własnym obywatelom.
- Rząd federalny wymaga od mieszkańców Flandrii wciąż nowych wyrzeczeń, a jednocześnie przeznacza miliony na projekty, które nie mają nic wspólnego z natychmiastową pomocą doraźną – twierdzi posłanka.
Partia wskazuje przy tym na konkretne wydatki. Cztery miliony euro mają zostać przeznaczone na cyfryzację platformy dla weteranów prowadzonej przez ukraińskie ministerstwo ds. weteranów. Z kolei belgijska spółka inwestycyjna BIO Invest przeznacza sześć milionów euro na fundusz udostępniający ukraińskim przedsiębiorstwom kapitał długoterminowy.
- Kto twierdzi, że nasz kraj musi znaleźć dziesięć miliardów euro, nie może jednocześnie udawać, że dostępne są nieograniczone środki na cyfryzację zagranicznych urzędów i finansowanie zagranicznych przedsiębiorstw – mówi Huybrechts.
Rozróżnienie między pomocą doraźną a odbudową
Vlaams Belang podkreśla jednocześnie, że nie kwestionuje samej idei wsparcia Ukrainy. Zdaniem partii uzasadniona jest pomoc medyczna dla ciężko okaleczonych ofiar wojny, specjalistyczne leczenie oparzeń, zapewnianie tymczasowego schronienia oraz inne formy bezpośredniej pomocy humanitarnej dla ludności Ukrainy.
Inaczej ugrupowanie ocenia natomiast inwestycje w ukraińską administrację, odbudowę gospodarczą i zapewnianie firmom długoterminowego kapitału. Vlaams Belang nie zalicza tego rodzaju wydatków do pomocy humanitarnej.
- Wyposażenie sal operacyjnych, by leczyć ofiary wojny, to coś zupełnie innego niż modernizacja ukraińskiego urzędu czy zapewnianie ukraińskim firmom kapitału na rozwój – mówi posłanka. Jak dodaje, łączenie obu tych kategorii jest w jej ocenie próbą przedstawiania strukturalnego wsparcia rozwojowego jako pomocy doraźnej.
Wątpliwości co do wykorzystania środków
Partia wyraża również obawy dotyczące prawidłowego wykorzystania funduszy przyznanych Ukrainie, powołując się przy tym na szeroko rozpowszechnioną w tym kraju korupcję. Z tego powodu domaga się pełnej jawności w sprawie przeznaczenia 150 milionów euro.
- Pieniądze z podatków płaconych przez mieszkańców Flandrii nie służą temu, by utrzymywać na powierzchni ukraińską gospodarkę i administrację, zwłaszcza teraz, gdy nasze własne rodziny i firmy są zagrożone. Najpierw trzeba uporządkować własny budżet, gospodarkę i zabezpieczenie społeczne – podsumowuje Huybrechts.
Jak stwierdza posłanka, solidarność humanitarna nigdy nie może oznaczać przyzwolenia na politykę rozdawnictwa.