Śledztwo po tragicznych wybuchach przy Treurenberg – biegły zakończył oględziny, plomby zdjęte
Dwa dni po podwójnej eksplozji przy Treurenberg w Brukseli, w której zginął strażak Olivier Francotte, śledztwo w sprawie tragedii nadal trwa. Jak podaje BX1, sobota była szczególnie intensywna dla...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dwa dni po podwójnej eksplozji przy Treurenberg w Brukseli, w której zginął strażak Olivier Francotte, śledztwo w sprawie tragedii nadal trwa. Jak podaje BX1, sobota była szczególnie intensywna dla prokuratury do spraw pracy (auditorat du travail). Jej przedstawiciele przez wiele godzin prowadzili czynności w budynku Jednolitej Rady ds. Restrukturyzacji i Uporządkowanej Likwidacji (CRU), gdzie najpierw doszło do wycieku gazu, a następnie do dwóch wybuchów. Wyniki śledztwa nie są jeszcze znane i na jego zakończenie trzeba będzie poczekać, jednak kilka etapów postępowania zostało już przeprowadzonych.
Biegły zakończył pracę na miejscu
W niedzielę prokuratura do spraw pracy poinformowała, że „biegły poczynił ustalenia przydatne dla śledztwa”, a działania prowadzone na miejscu zakończyły się późnym popołudniem. Rzecznik przekazał również, że z budynku zdjęto plomby zabezpieczające.
Przebieg piątkowego zdarzenia
Do eksplozji doszło w piątek około godz. 13.30, kiedy służby ratunkowe oraz pracownicy brukselskiego operatora sieci Sibelga prowadzili działania po wycieku gazu. Jego przyczyną było przypadkowe uszkodzenie niskociśnieniowego przewodu gazowego przez wykonawcę robót pod koniec przedpołudnia.
W wyniku dwóch wybuchów trzy osoby zostały ciężko ranne – strażak oraz dwóch pracowników Sibelgi. Sierżant sztabowy Olivier Francotte zmarł wskutek odniesionych obrażeń.
Do tej pory nie przekazano nowych informacji o stanie zdrowia pozostałych poszkodowanych. W sobotę ich stan nadal określano jako ciężki.