Rekordowy proces narkotykowy w Limburgii – 247 lat więzienia i ponad 68 milionów euro konfiskat
Sąd karny w Tongeren skazał w czwartek osoby uznane za winne handlu narkotykami na łącznie ponad 247 lat pozbawienia wolności. To znacznie mniej niż żądała prokuratura, która domagała się kar w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd karny w Tongeren skazał w czwartek osoby uznane za winne handlu narkotykami na łącznie ponad 247 lat pozbawienia wolności. To znacznie mniej niż żądała prokuratura, która domagała się kar w łącznym wymiarze 451 lat. Sąd zdecydował również o konfiskacie korzyści majątkowych o wartości przekraczającej 68 milionów euro. Proces Costa jest uznawany za największą sprawę dotyczącą przemytu narkotyków, jaka kiedykolwiek trafiła przed sąd w Limburgii.
Spis treści
Kontener z 2 800 kilogramami kokainy
Po serii komplikacji proceduralnych postępowanie weszło w czwartek w rozstrzygającą fazę. Po odczytaniu wyroku liczącego ponad 600 stron sędziowie ogłosili decyzje wobec kilkudziesięciu oskarżonych. Wśród nich znaleźli się Tom B., były żandarm Willy Van M., Geert F. oraz Jos L.
Głównym przedmiotem sprawy był przemyt kokainy na bardzo dużą skalę, organizowany między innymi z Kostaryki. Śledztwo rozpoczęło się po wykryciu 28 października 2019 r. w porcie w Antwerpii kontenera zawierającego 2 800 kilogramów kokainy, który był adresowany do firmy z Maasmechelen. Łącznie w ten sposób przemycono do Belgii kilka ton narkotyków o szacunkowej wartości 3,5 miliarda euro.
Przekroczenie rozsądnego terminu
Kary wymierzone przez sąd okazały się niższe od tych, o które wiosną wnosił prokurator federalny. Prokuratura, przypominając, że część oskarżonych ma – jak to określiła – krew na rękach, domagała się łącznie około 200 lat więzienia więcej. Sąd uwzględnił jednak przekroczenie rozsądnego terminu rozpoznania sprawy, ponieważ od pierwszego wykrycia narkotyków do wydania wyroku minęło ponad sześć lat. Okoliczność ta wpłynęła na wysokość kar, choć nie zmniejszyła wagi przypisanych oskarżonym czynów.
W uzasadnieniu troje sędziów zwróciło uwagę na społeczne skutki przemytu kokainy na masową skalę oraz na rolę poszczególnych oskarżonych. Osoby uznane za kierujące organizacjami przestępczymi zostały skazane na kary od jedenastu do czternastu lat więzienia oraz grzywny w wysokości 400 000 euro. Pozostałe wyroki wynoszą od piętnastu miesięcy do dziewięciu lat pozbawienia wolności, przy czym w części przypadków kary zostały warunkowo zawieszone. Orzeczone grzywny mieszczą się w przedziale od 12 000 do 140 000 euro, również niekiedy w zawieszeniu. Dwóch oskarżonych skazano na prace społeczne, a pięć spółek ma zapłacić po 400 000 euro grzywny.
Nieruchomości, luksusowe zegarki i pięć uniewinnień
Sąd zarządził również konfiskatę majątku na szeroką skalę. Zajęto lub objęto przepadkiem dziesiątki nieruchomości, pojazdy oraz liczne przedmioty luksusowe, w tym zegarki. W aktach sprawy wymieniono także nieruchomości znajdujące się w Hiszpanii. Do tego dochodzą kwoty uznane za pochodzące z transportów kokainy, których służbom nie udało się przechwycić. Wobec osób kierujących organizacjami przestępczymi wartość konfiskaty sięga 15 milionów euro na osobę, natomiast w przypadku pozostałych skazanych wynosi od 5 000 euro do 5 milionów euro. Łączna wartość przepadku korzyści majątkowych przekracza 68 milionów euro, bez uwzględnienia mienia zajętego wcześniej.
Nie wszyscy oskarżeni zostali skazani. Pięć osób uniewinniono od wszystkich zarzutów, w tym dwoje adwokatów, którym prokuratura zarzucała przekazywanie informacji handlarzom narkotyków. Sąd uznał, że nie można udowodnić ich współudziału. Uniewinniona została także córka Willy’ego Van M., podejrzewana o pranie pieniędzy oraz udział w organizacji przestępczej kierowanej przez jej ojca.
Sprawa nie jest zamknięta
Czwartkowy wyrok nie oznacza zakończenia całego postępowania. Nadal wymagają zbadania wątki wcześniej wyłączone ze sprawy, w tym dotyczące Lucia A. i jego kuzyna Olivieria D., którzy zostali wydani Hiszpanii. Skazani mają również trzydzieści dni na wniesienie apelacji.
Ewentualne postępowanie odwoławcze może zostać dodatkowo skomplikowane przez wejście w życie nowego kodeksu karnego, zaplanowane na 1 września. Luc Decleir, rzecznik sądów i trybunałów okręgu Limburgii, wyjaśnia, że część kar przewidzianych w nowych przepisach różni się od sankcji związanych z zarzutami przyjętymi w tej sprawie. Sędzia będzie musiał zastosować rozwiązanie korzystniejsze dla oskarżonego, co może sprawić, że analiza prawna stanie się wyjątkowo złożona.