Spór o tajną ugodę z regionalnymi lotniskami we Flandrii – opozycja zarzuca minister zignorowanie trzech negatywnych opinii
Flamandzka minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) znalazła się pod presją opozycji w związku z niejawną ugodą zawartą przez rząd Flandrii z regionalnymi portami lotniczymi. Z informacji...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Flamandzka minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) znalazła się pod presją opozycji w związku z niejawną ugodą zawartą przez rząd Flandrii z regionalnymi portami lotniczymi. Z informacji ujawnionych przez posła Groen Bogdana Vanden Berghego wynika, że Inspekcja Finansów (Inspectie van Financiën) trzykrotnie wydała w tej sprawie negatywną opinię. Minister odrzuca zarzut, że zignorowała stanowisko Inspekcji, i jednocześnie krytykuje ujawnienie treści dokumentów objętych klauzulą poufności.
Spis treści
Trzy negatywne opinie Inspekcji Finansów
O sprawie poinformował w komunikacie prasowym poseł do parlamentu Flandrii Bogdan Vanden Berghe z partii Groen. Choć parlament ma obecnie przerwę wakacyjną, polityk domaga się, aby minister jeszcze tego lata złożyła wyjaśnienia przed komisją ds. mobilności.
„Inspekcja Finansów trzykrotnie wydała opinię w sprawie tego tajnego prezentu w wysokości 12 milionów i za każdym razem była ona wręcz miażdżąca” – stwierdził Vanden Berghe. „Przy wsparciu Vooruit i CD&V minister De Ridder mimo wszystko postawiła na swoim i zawarła tę umowę. Chcę usłyszeć jej wyjaśnienia, ponieważ jest to nie do przyjęcia” – dodał.
Vlaams Belang mówi o wprowadzeniu parlamentu w błąd
Wyjaśnień jeszcze przed końcem lata domaga się również opozycyjna partia Vlaams Belang. „Dowiaduję się, że wszystkie trzy opinie były negatywne. W takim razie minister okłamała parlament” – skomentował poseł Vlaams Belang Tom Lamont.
Według Lamonta podczas posiedzenia komisji 22 lipca minister przekazała, że zastrzeżenia Inspekcji zostały uwzględnione, a sama instytucja zamierzała w związku z tym skorygować swoją opinię. Tymczasem w drugiej opinii Inspekcji Finansów zapisano wprost, że nie przedstawiono żadnych nowych elementów, które mogłyby prowadzić do zmiany stanowiska.
Minister: opinie nie zostały zignorowane
Annick De Ridder odrzuca kierowane pod jej adresem zarzuty. „Ubolewam, że elementy z poufnego wglądu parlamentarnego już pierwszego dnia najwyraźniej trafiają do mediów” – oświadczyła.
Zdaniem minister Vanden Berghe naruszył zasady poufności, ujawniając informacje przeznaczone wyłącznie dla posłów, tak aby sprawa mogła zostać omówiona w parlamencie w sposób zgodny z prawem. Z tego powodu De Ridder nie chce odnosić się do meritum w mediach, zaznacza jednak, że nie jest prawdą, jakoby stanowisko Inspekcji Finansów zostało zignorowane.
„Dokumentacja była wielokrotnie zmieniana i korygowana w różnych punktach w odpowiedzi na uwagi Inspekcji. Doprowadziło to do stworzenia szerszego pakietu działań niż sama ugoda, w ramach którego znacząco wzmocniono również ustalenia dotyczące przyszłości” – wyjaśniła minister.
Jak dodała, nie jest niczym wyjątkowym, że Inspekcja Finansów i rząd Flandrii dochodzą w niektórych kwestiach do odmiennych ocen końcowych. Rząd podjął decyzję na podstawie całej dokumentacji, w tym kilku niezależnych opinii prawnych popierających przyjęte podejście i ocenę ryzyka. Ostatecznie doprowadziło to do zawarcia warunkowego porozumienia budżetowego.
Poseł Groen odpiera zarzut naruszenia poufności
Na stanowisko minister zdecydowanie zareagował Bogdan Vanden Berghe. „Nie zgadzam się na to” – powiedział. Jak podkreślił, nie naruszył żadnych zasad poufności, ponieważ przedstawione przez niego informacje odpowiadają dokładnie temu, co sam ujawnił tydzień wcześniej dzięki własnym dociekaniom parlamentarnym i o czym mówił podczas posiedzenia komisji. Nagranie z tego posiedzenia jest dostępne na stronie parlamentu. Jedyną nowością jest, jego zdaniem, to, że informacje te potwierdzają teraz służby podległe samej minister.
„Co do meritum sprawy: minister rzeczywiście aż trzykrotnie zlekceważyła krytykę Inspekcji Finansów wobec tej ugody. Może dalej temu zaprzeczać, ale w opinii stoi czarno na białym, że nie przedstawiono nowych argumentów, które uzasadniałyby zmianę stanowiska w sprawie ugody” – stwierdził poseł, odnosząc się do pierwszej i drugiej opinii, które również były negatywne. Dodał, że jego zdaniem sama ocena wydana przez Inspekcję Finansów nie powinna być objęta klauzulą poufności.