Ceny paliw znów rosną wraz z ropą – rząd stanie przed pytaniem o przedłużenie pomocy
Ceny paliw na belgijskich stacjach ponownie rosną wraz z notowaniami ropy naftowej. Jak opisuje dziennik Le Soir, od końca lutego, gdy doszło do amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran, rynki naftowe...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Ceny paliw na belgijskich stacjach ponownie rosną wraz z notowaniami ropy naftowej. Jak opisuje dziennik Le Soir, od końca lutego, gdy doszło do amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran, rynki naftowe przeżywają gwałtowne wahania związane z kolejnymi bombardowaniami oraz naprzemiennym blokowaniem i otwieraniem cieśniny Ormuz. W tej sytuacji kwestia przedłużenia rządowego wsparcia dla konsumentów może szybko wrócić na posiedzenie rządu federalnego, zwłaszcza że pierwszy pakiet pomocowy wygasa 31 lipca.
Spis treści
Notowania ropy jak sinusoida
W ostatnich tygodniach wznowienie działań zbrojnych ponownie wywindowało notowania surowca. Między 6 a 23 lipca ceny ropy wzrosły o 40 procent, przekraczając poziom 100 dolarów za baryłkę północnomorskiej ropy Brent.
Wystarczyły jednak trzy dni względnego spokoju, aby notowania spadły o 15 procent. W środę ceny ponownie wzrosły o 5 procent w reakcji na wznowienie ataków na Bliskim Wschodzie.
Diesel powyżej 2,25 euro za litr
Ceny paliw na stacjach są powiązane ze światowymi notowaniami produktów naftowych, dlatego podążają za tymi samymi zmianami. Po rozpoczęciu w połowie czerwca negocjacji w sprawie porozumienia pokojowego spadły wyraźnie poniżej dwóch euro za litr, jednak od tego czasu olej napędowy i benzyna ponownie podrożały. Diesel drogowy kosztuje obecnie 2,2530 euro za litr, a benzyna bezołowiowa 95 – 1,9570 euro za litr.
Ceny powinny najpierw nieco spaść, odzwierciedlając trzydniowy okres bez bombardowań, a następnie ponownie zacząć rosnąć. Podobnie zachowuje się olej opałowy, którego cena chwilowo obniżyła się do 0,95 euro za litr, po czym wróciła do poziomu 1,3112 euro za litr.
W żadnym z tych trzech przypadków ceny nie osiągnęły jeszcze szczytów notowanych w czasie intensywnych walk, gdy z Zatoki Perskiej nie wypływał żaden tankowiec. Wynosiły one wtedy 2,4890 euro za litr oleju napędowego, 2,0150 euro za litr benzyny oraz 1,6063 euro za litr oleju opałowego.
Perspektywy poprawy nadal zależą jednak od stanowiska prezydenta Donalda Trumpa oraz ewentualnego postępu negocjacji z władzami Iranu. Krótki okres, w którym wznowiono ruch morski w cieśninie Ormuz, nie wystarczył ponadto, by zrekompensować wiele tygodni całkowitej blokady. Nad rynkami ponownie pojawiło się ryzyko niedoborów paliwa lotniczego i oleju napędowego, co dodatkowo podnosi notowania.
Pakiet pomocowy wygasa 31 lipca
W tych warunkach pytanie o wsparcie, jakiego rząd mógłby udzielić konsumentom w związku z przedłużającym się kryzysem energetycznym, prawdopodobnie wkrótce powróci. Pierwszy pakiet środków przyjęty przez koalicję Arizona w kwietniu przestaje obowiązywać 31 lipca.
Jego wartość wyniosła około 80 milionów euro na trzy miesiące, co odpowiadało nadwyżce wpływów z podatku VAT uzyskanych przez państwo. Pakiet przewidywał przede wszystkim możliwość zwiększenia udziału pracodawców w zwrocie kosztów dojazdów między domem a miejscem pracy, choć rzeczywisty efekt tego rozwiązania pozostaje trudny do oszacowania.
Tax shift wchodzi w życie 1 sierpnia
Odroczone wcześniej przez rząd wejście w życie tak zwanego tax shiftu nastąpi 1 sierpnia. Zmiana oznacza podwyżkę akcyzy na gaz ziemny i olej opałowy oraz jej obniżenie w przypadku energii elektrycznej.
Celem jest zachęcenie mieszkańców Belgii do odchodzenia od paliw kopalnych na rzecz elektryfikacji ogrzewania. Przy niezmienionym poziomie zużycia tax shift powinien podnieść średni roczny rachunek za energię o około 5,50 euro w przypadku gospodarstwa domowego ogrzewanego gazem – wynika z wyliczeń federalnego ministerstwa finansów SPF/FOD Finances.
Rząd na razie bez odpowiedzi
Gabinet ministra finansów Jana Jambona z N-VA, zapytany o możliwość przedłużenia środków pomocowych, ograniczył się do stwierdzenia, że na razie nie komentuje sprawy. Dotychczas nie zareagował również gabinet wicepremiera Davida Clarinvala z MR, który wcześniej należał do najbardziej zdecydowanych zwolenników interwencji rządu.
Wówczas doszło do ostrego sporu z premierem Bartem De Weverem z N-VA, który obawiał się dalszego obciążania finansów państwa.
Gabinet wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota z Les Engagés wskazuje natomiast, że temat może wrócić na posiedzenie rządu podczas kolejnych negocjacji budżetowych, rozpoczynających się we wrześniu. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie szybko się nie uspokoi, ceny energii będą jednym z najważniejszych tematów, z którymi koalicja Arizona zmierzy się po wakacjach.