Kontrowersje wokół rekomendacji w sprawie metra 3 – opozycja krytykuje dokończenie prac na południu Brukseli
W przeddzień głosowania na posiedzeniu plenarnym nad rekomendacjami komisji specjalnej do spraw metra 3 opozycja podważyła decyzję rządu Dillièsa, uwzględnioną we wnioskach komisji, dotyczącą...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W przeddzień głosowania na posiedzeniu plenarnym nad rekomendacjami komisji specjalnej do spraw metra 3 opozycja podważyła decyzję rządu Dillièsa, uwzględnioną we wnioskach komisji, dotyczącą dokończenia prac pod gmachem Palais du Midi, aby w przyszłości mogły tamtędy kursować tramwaje – poinformowała agencja Belga. Zdaniem partii opozycyjnych z licznych przesłuchań nie wyciągnięto również wszystkich koniecznych wniosków.
Spis treści
„Wszyscy kompetentni, nikt nie odpowiada”
„Wasze wnioski prowadzą do prostej i przygniatającej konstatacji: wszyscy są kompetentni, ale nikt nie odpowiada za fiasko metra 3; konsorcjum Toots wygrywa na całej linii; rachunek zapłacą mieszkańcy Brukseli; a wy tym raportem szykujecie się do pogorszenia mobilności zamiast jej poprawy” – podsumowała Françoise De Smedt z PTB/PVDA.
Według przewodniczącej frakcji rekomendacje, poza przyznaniem, że popełniono część błędów, potwierdzają zamiar kontynuowania południowego odcinka projektu, choć nie ma żadnej gwarancji, że metro kiedykolwiek będzie tamtędy kursować. Ma się to odbywać „mimo nawarstwionych problemów przy Palais du Midi, który postanawiacie zamknąć, i mimo dzielnicy Stalingrad, którą postanawiacie poświęcić”. De Smedt stwierdziła również, że „międzynarodowe koncerny z konsorcjum Toots będą dalej tuczyć się kosztem mieszkanek i mieszkańców Brukseli, którzy przez lata będą spłacać rachunek”. Skrytykowała także „pokrojenie na plasterki” odpowiedzialności – najpierw między kilku inwestorów, czyli brukselskiego przewoźnika STIB/MIVB, instytucję Beliris i administrację Bruxelles Mobilité, a następnie między poszczególne szczeble władzy.
Ecolo dostrzega także plusy
Alain Maron z Ecolo zauważył, że raport i rekomendacje zawierają mimo wszystko kilka interesujących rozwiązań. Wymienił jednolitą, przekrojową strukturę zarządzania dużymi projektami, mechanizm raportowania i zgłaszania nieprawidłowości oraz postulat regularnego przeprowadzania ponownej oceny. Pozytywnie odniósł się również do nieco osłabionej propozycji Zielonych dotyczącej demokratycznego procesu związanego z dużymi inwestycjami.
Były minister ubolewał jednocześnie, że Ecolo było jedyną partią, która odważyła się skrytykować podejście zakładające budowę „metra za wszelką cenę”. Jak zaznaczył, stanowisko to podtrzymywały pozostałe ugrupowania, w tym partie zasiadające w ustępującym rządzie Brukseli, a także Beliris, mimo dostrzeganych trudności technicznych. Maron wskazał trzy słabe punkty rekomendacji popieranych przez większość: odmowę zapisania, że ewentualne przekroczenie kosztów powinno obciążać oba szczeble finansujące, czyli Region i władze federalne, a nie wyłącznie Region; wyburzenie Palais du Midi; oraz proponowane osłabienie mechanizmów kontrolnych.
DéFI: tramwaje w tunelu to zły pomysł
Ugrupowanie DéFI, które zapowiedziało wstrzymanie się od głosu, także dostrzegło w rekomendacjach pozytywne elementy. Joëlle Maison oceniła, że „większość z nich jest rozsądna”, i doceniła ustalenia wskazujące na kolejne nieprawidłowości w całej sprawie metra 3. Zwróciła jednak uwagę, że rekomendacje opierają się na założeniu, iż metro 3 jest jedynym potrzebnym rozwiązaniem, podczas gdy badanie uniwersyteckie opublikowane przez Brussels Studies prowadzi do innych wniosków.
Podobnie jak wcześniej cytowani politycy Maison zdecydowanie skrytykowała rekomendację dotyczącą dokończenia prac infrastrukturalnych na odcinku południowym i skierowania tramwajów linii 4 i 10 do nowego tunelu metra. Jej zdaniem propozycja ta jest „kopią rządowej deklaracji polityki regionalnej”. Rozwiązanie pomija alternatywny scenariusz, „którego trafność w znacznym stopniu potwierdzają dziś prace Brussels Studies”.
Problem zarządzania
W imieniu ugrupowania Team Fouad Ahidar Ilyas El Omari ocenił, że rekomendacje w użyteczny sposób wzmacniają część istniejących narzędzi zarządzania. „Nie robią jednak koniecznego kroku, by dostosować sposób zarządzania regionem do złożoności dzisiejszych wielkich projektów” – dodał. Zaproponował, aby za każdy projekt od początku do końca odpowiadał politycznie jeden, jasno wskazany członek rządu.