Belgia zainwestuje ponad 200 milionów euro w wojskowe satelity – to pierwszy suwerenny program kosmiczny kraju
Belgia po raz pierwszy stworzy własne, suwerenne zdolności obserwacji kosmicznej na potrzeby wojska – poinformował minister obrony Theo Francken (N-VA) podczas konferencji bezpieczeństwa w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgia po raz pierwszy stworzy własne, suwerenne zdolności obserwacji kosmicznej na potrzeby wojska – poinformował minister obrony Theo Francken (N-VA) podczas konferencji bezpieczeństwa w Aspen w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie z dziennikiem L’Echo zapowiedział, że w ramach programu GALO (Global coverage All weather Low Earth Orbit Observation) kraj pozyska konstelację kilkudziesięciu satelitów. Wartość inwestycji przekroczy 200 milionów euro. Program ma służyć działaniom wywiadowczym, obserwacji i rozpoznaniu (ISR).
Spis treści
Kilkadziesiąt satelitów na niskiej orbicie
W ramach programu GALO Belgia stworzy system obserwacji oparty na konstelacji kilkudziesięciu satelitów umieszczonych na niskiej orbicie okołoziemskiej. Jak poinformował minister, inwestycja o wartości „ponad 200 milionów euro” będzie jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć kosmicznych, jakich kiedykolwiek podjęła się belgijska armia. Pierwsze zdolności mają być dostępne już od przyszłego roku, natomiast osiągnięcie pełnej zdolności operacyjnej przewidziano do 2030 r.
Według dostępnych informacji wyniesienie satelitów na orbitę może zostać zlecone firmie SpaceX. Rakiety nośne tego przedsiębiorstwa są już powszechnie wykorzystywane przez zachodnie podmioty wojskowe oraz instytucje działające w sektorze kosmicznym.
Miejsce i moment ogłoszenia programu nie były przypadkowe. Przed udziałem w konferencji w Aspen Theo Francken odwiedził amerykańskie Dowództwo Kosmiczne (US Space Command). Spotkał się tam z jego dowódcą, czterogwiazdkowym generałem Stephenem Whitingiem, aby omówić wojskowe zdolności kosmiczne oraz rozwój belgijskiego projektu.
Koniec zależności od sojuszników
- Po raz pierwszy Belgia będzie mieć suwerenny projekt kosmiczny – podkreślił Theo Francken. Do tej pory kraj w dużym stopniu korzystał ze zdolności swoich sojuszników, przede wszystkim Francji, aby uzyskiwać dostęp do wojskowych zdjęć satelitarnych.
- Dzięki francuskim satelitom możemy obserwować niektóre obszary zaledwie przez kilka minut dziennie. Teraz będziemy dysponować własnymi zdolnościami – powiedział minister.
Strategiczne znaczenie, zwłaszcza w Afryce
Program ma wzmocnić belgijskie możliwości analityczne w regionach uznawanych za strategiczne, szczególnie w Afryce. Belgia utrzymuje tam kontyngenty wojskowe i monitoruje rozwój kilku kryzysów związanych z bezpieczeństwem. Zebrane informacje będą przetwarzane przez belgijskie Dowództwo Kosmiczne (Space Command), które działa w ramach komponentu powietrzno-kosmicznego sił zbrojnych.
Rozwój zdolności kosmicznych jest odpowiedzią na wymagania współczesnych konfliktów zbrojnych. Satelity stały się kluczowym narzędziem obserwacji obszaru działań, śledzenia ruchów wojsk, wcześniejszego wykrywania zagrożeń oraz wymiany danych wywiadowczych z sojusznikami. Wojna w Ukrainie potwierdziła znaczenie zdolności kosmicznych, obok dronów i walki elektronicznej.
Autonomia bez odwracania się od Waszyngtonu
Decyzja Belgii wpisuje się również w zmianę podejścia do podziału odpowiedzialności wewnątrz NATO. Od kilku lat Stany Zjednoczone oczekują od europejskich państw większego zaangażowania we własne bezpieczeństwo, a Donald Trump regularnie grozi ograniczeniem amerykańskiej obecności na kontynencie. W tej sytuacji europejscy sojusznicy rozwijają kluczowe zdolności, których wsparcia nie mogą już uznawać za gwarantowane.
Theo Francken zaznacza jednak, że nie oznacza to oddalania się od Waszyngtonu. – Potrzebujemy europejskiego filaru w NATO, ale nie europejskiego protekcjonizmu – stwierdził minister. Belgia nie zamierza rezygnować z partnerstwa transatlantyckiego. Belgijskie przedsiębiorstwa współpracują z amerykańskimi partnerami, a koncerny ze Stanów Zjednoczonych są szeroko obecne w Europie.
Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych Theo Francken przeprowadził serię rozmów z politykami oraz przedstawicielami przemysłu. Spotkał się m.in. z byłą sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice, byłym sekretarzem obrony USA Markiem Esperem, a także z reprezentantami przedsiębiorstw z branży kosmicznej. Wśród nich znalazła się firma Planet Labs, będąca jednym z najważniejszych podmiotów na rynku zobrazowań satelitarnych.