Van Peteghem chce ograniczyć flexi-jobs – „Podkopują nasze państwo socjalne”
Federalny minister budżetu Vincent Van Peteghem (CD&V) uważa, że elastyczne formy zatrudnienia, w tym flexi-jobs, powinny zostać ograniczone. Jego zdaniem systemy te „podkopują nasze...
"Vincent Van Peteghem (2022) (cropped)" by European People's Party is licensed under CC BY 2.0 Federalny minister budżetu Vincent Van Peteghem (CD&V) uważa, że elastyczne formy zatrudnienia, w tym flexi-jobs, powinny zostać ograniczone. Jego zdaniem systemy te „podkopują nasze zabezpieczenie społeczne i nasze państwo socjalne”. Minister powiedział o tym w poniedziałkowym wywiadzie dla dziennika De Standaard. Ostrzegł, że ich dalszy rozwój może zagrozić stabilności finansowej belgijskiego modelu socjalnego.
Spis treści
Elastyczność tak, ale nie za wszelką cenę
Van Peteghem przyznaje, że wiele branż potrzebuje bardziej elastycznych form zatrudnienia. Uważa jednak, że rozwiązania takie jak flexi-jobs, czyli dodatkowa praca wykonywana na uproszczonych i korzystnych podatkowo zasadach, powinny zostać ograniczone „do poziomu, do jakiego były pierwotnie przewidziane”.
Według ministra system wymknął się spod kontroli. „Nigdy nie chodziło o to, by uczynić z flexi-jobs najtańszą formę pracy i tym samym wywierać presję na cały rynek pracy. Rosnąca liczba flexi-jobs staje się w tym sensie nowym długotrwałym zwolnieniem chorobowym. To wymyka się spod kontroli. Jeśli tak dalej pójdzie, nasze państwo socjalne przestanie być finansowo możliwe do utrzymania” – stwierdził. Van Peteghem proponuje, aby w pierwszej kolejności usunąć „niesprawiedliwości i sprzeczności” występujące w samym systemie.
Spółki menedżerskie pod lupą
Minister z ramienia CD&V wypowiedział się również na temat spółek menedżerskich. Jak zaznaczył, zostały one stworzone z myślą o ochronie przedsiębiorców, którzy chcą rozwijać działalność i podejmować ryzyko. „Nigdy nie miały służyć wyłącznie optymalizacji podatkowej” – podkreślił Van Peteghem.
Ostrzeżenie przed kryzysem i wzrostem długu
Van Peteghem ostrzegł także, że kryzys polityczny może szybciej, niż dotychczas zakładano, uruchomić efekt kuli śnieżnej związany ze wzrostem stóp procentowych. „Przekaz Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) był jasny: jeśli będziemy tak dalej postępować, skończymy z gorszym zadłużeniem publicznym niż Grecja. Naszym obowiązkiem jest zapobiec temu scenariuszowi” – powiedział minister.
Rząd premiera Barta De Wevera (N-VA) musi znaleźć oszczędności budżetowe w wysokości około 10 miliardów euro. Prawicowi partnerzy koalicyjni chcą szukać ich wyłącznie po stronie wydatków, podczas gdy pozostałe ugrupowania zwracają uwagę na liczne ulgi podatkowe zmniejszające wpływy do budżetu państwa. Belgia, obok Francji, ma najgorszą sytuację finansów publicznych w całej strefie euro.