Mężczyzna przetrzymuje zakładniczkę w berlińskim supermarkecie – policja utrzymuje kontakt ze sprawcą
Od piątkowego wieczoru w jednym z supermarketów na południu Berlina mężczyzna przetrzymuje kobietę jako zakładniczkę – informuje niemiecka agencja prasowa dpa. Do zdarzenia doszło krótko po...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Od piątkowego wieczoru w jednym z supermarketów na południu Berlina mężczyzna przetrzymuje kobietę jako zakładniczkę – informuje niemiecka agencja prasowa dpa. Do zdarzenia doszło krótko po godz. 22.00 w sklepie sieci Rewe w berlińskiej dzielnicy Marienfelde. Napastnik obezwładnił pracownicę supermarketu i zaczął jej grozić. Na miejsce skierowano policyjne jednostki specjalne, a teren wokół budynku został szeroko odgrodzony. W sobotę rano funkcjonariusze potwierdzili, że pozostają w kontakcie ze sprawcą.
Spis treści
Napastnik przedstawia różne żądania
Mężczyzna nadal przetrzymuje pracownicę sklepu, a jego tożsamość nie została dotąd ustalona. Rzecznik policji Florian Nath przekazał, że od początku zdarzenia w piątkowy wieczór napastnik przedstawiał różne żądania. Funkcjonariusze zapewnili jednocześnie, że mieszkańcom nie grozi niebezpieczeństwo. Zaapelowali jednak do osób mieszkających w okolicy oraz dojeżdżających do pracy, aby omijały cały rejon z dużym wyprzedzeniem.
Odgrodzony teren i utrudnienia w komunikacji
Rozległy obszar wokół supermarketu został zamknięty, co spowodowało utrudnienia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. Autobusy linii M77 dojeżdżają obecnie jedynie do przystanku Nahmitzer Damm. Linia M11 została natomiast skierowana na całkowity objazd.
Świadek opisał początek zdarzenia
O pierwszych chwilach zdarzenia opowiedział dziennikarzom 22-letni pracownik supermarketu. Z jego relacji wynika, że w piątkowy wieczór sklep miał zostać wkrótce zamknięty. Mężczyzna prosił pozostałych klientów o opuszczenie lokalu, kiedy jeden z nich wyciągnął nóż, który – według świadka – był bardzo duży. Pracownik przyznał, że wszystko wydarzyło się niezwykle szybko i poza samym ostrzem niewiele zdołał zauważyć. Razem z inną zatrudnioną osobą wybiegł ze sklepu, a następnie zawiadomił policję.
Jak wyjaśnił, przetrzymywana kobieta jest jego koleżanką z pracy, która – w jego ocenie – znalazła się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Wyraził nadzieję, że nie została ranna i że sytuacja zakończy się pomyślnie. On sam nie odniósł żadnych obrażeń. Policja, pytana o przedstawioną przez niego wersję wydarzeń, nie potwierdziła jej ani jej nie zaprzeczyła, podkreślając, że działania służb nadal trwają.
Jednostka specjalna przed supermarketem
Supermarket znajduje się przy Hildburghauser Straße, na skrzyżowaniu z Tirschenreuther Ring. Budynek i jego najbliższe otoczenie zostały szeroko odgrodzone, a przed sklepem rozmieszczono funkcjonariuszy policyjnej jednostki specjalnej Spezialeinsatzkommando – SEK. Na miejscu znajdują się liczne radiowozy, karetki pogotowia i wozy straży pożarnej. Wczesnym rankiem policjanci przystawili do budynku drabinę, aby zajrzeć do wnętrza supermarketu.
W chwili rozpoczęcia zdarzenia w sklepie znajdowali się również inni pracownicy. W sobotę rano nadal czekali w pobliżu, skąd mogli obserwować supermarket. Byli okryci cienkimi kocami, które przekazały im służby ratunkowe.
Funkcjonariusze rozmawiają ze sprawcą
Rzecznik policji Stefan Petersen-Schümann poinformował, że funkcjonariusze utrzymują kontakt z mężczyzną przetrzymującym zakładniczkę. Wyjaśnił, że do działań w tego rodzaju sytuacjach kierowane są odpowiednio przeszkolone służby. Tło zdarzenia pozostaje na razie nieznane.
Wiele pytań nadal bez odpowiedzi
Policja nie ujawniła ani tożsamości napastnika, ani danych przetrzymywanej kobiety. Nie podano również informacji o motywie jego działania ani o okolicznościach, które doprowadziły do wzięcia zakładniczki. Dziennik „Bild”, powołując się na rozmowy z mieszkańcami, poinformował, że kierownik sklepu miał zauważyć broń. Policja określiła jednak te doniesienia jako plotki, których nie zamierza komentować. Nie wiadomo także, czy kobieta została ranna lub wymaga pomocy medycznej.
Choć funkcjonariusze potwierdzili, że sprawca przedstawiał różne żądania, nie ujawniono ich treści ani szczegółów prowadzonych rozmów ze względu na dobro trwającej akcji. Nie przekazano również, czy służby osiągnęły już częściowe postępy lub podejmowały nieudane próby uwolnienia zakładniczki. Nie wiadomo, kiedy działania policji zostaną zakończone