Nowe znaki drogowe na flamandzkich autostradach – strzałki zawsze w górę, koniec zielono-żółtych tablic zjazdów
Oznakowanie przy flamandzkich autostradach czeka duża zmiana. Flamandzka agencja ds. dróg i ruchu drogowego Agentschap Wegen en Verkeer (AWV) wdraża nowe, bardziej czytelne zasady, które mają...
Oznakowanie przy flamandzkich autostradach czeka duża zmiana. Flamandzka agencja ds. dróg i ruchu drogowego Agentschap Wegen en Verkeer (AWV) wdraża nowe, bardziej czytelne zasady, które mają ograniczyć dotychczasowe niejasności i zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Strzałki na tablicach nad pasami ruchu będą od teraz zawsze skierowane w górę, a dobrze znane kierowcom zielono-żółte znaki zapowiadające zjazdy zostaną zastąpione międzynarodowym symbolem w wyraźnej czerni i bieli. O zmianach informują dziennik Het Nieuwsblad oraz VRT NWS.
Spis treści
AWV od dawna zwraca uwagę, że na autostradach we Flandrii funkcjonuje kilka typów oznakowania, co potrafi dezorientować zarówno projektantów, jak i kierowców. Z tego powodu agencja opracowała nowy, uporządkowany podręcznik, w którym punktem wyjścia ma być perspektywa użytkownika drogi. Najważniejsze są czytelność, spójność oraz bezpieczeństwo ruchu. Rzecznik AWV Thomas Lieben wyjaśnił w rozmowie z VRT NWS, że kluczowe jest ograniczenie liczby informacji na tablicach – tak, aby było ich mniej, ale by były bardziej przydatne.
Strzałki skierowane w górę
Najbardziej widoczną zmianą będą strzałki na znakach umieszczanych nad pasami ruchu. Zyskają one jednolity wygląd i zawsze będą wskazywać w górę. Według Liebena kierowcy łatwiej odczytują takie oznakowanie, dzięki czemu rzadziej wykonują nagłe manewry. To z kolei ma poprawić bezpieczeństwo na autostradach.
Na lepszą płynność ruchu liczy także Stef Willems z instytutu bezpieczeństwa drogowego Vias. Jak wskazuje, strzałka skierowana w dół może sprawiać wrażenie, że odnosi się do miejsca, w którym kierowca znajduje się w danym momencie. Bywa to mylące, ponieważ decyzja o wyborze kierunku często zapada dopiero kilka kilometrów dalej.
„Z badań wynika, że przy strzałkach skierowanych w górę kierowcy szybciej podejmują właściwą decyzję i wcześniej ustawiają się na odpowiednim pasie” – tłumaczy Willems. Dodaje, że taki system jest znacznie bliższy temu, do czego użytkownicy dróg przywykli, korzystając z ekranów nawigacji i aplikacji GPS.
Ekspert zaznacza jednak, że nowe oznakowanie nie rozwiąże problemu korków. „Ruch będzie wprawdzie płynniejszy, ale strukturalnych zatorów nie da się w ten sposób usunąć. Powstają one po prostu wtedy, gdy na drodze znajduje się zbyt wiele pojazdów w stosunku do dostępnej przestrzeni” – podkreśla.
Od zieleni i żółci do czerni i bieli
Do historii przejdą również klasyczne zielono-żółte tablice zapowiadające zjazd. AWV informuje, że zastąpi je międzynarodowy symbol zjazdu, przygotowany w mocno kontrastowej czerni i bieli.
Prostsze mają być także niebieskie tablice odległościowe, pokazujące, jak daleko jest do poszczególnych miejscowości. Część celów położonych na trasie zostanie z nich usunięta, aby kierowcy mogli szybciej wychwycić najważniejsze informacje.
Znikną ponadto znaki z wewnętrznym podświetleniem. AWV stawia wyraźnie na tablice odblaskowe, które zdaniem agencji są równie czytelne, a jednocześnie zużywają mniej energii.
Wzory z zagranicy
Nowe zasady nie powstały w oderwaniu od rozwiązań stosowanych poza Belgią. AWV częściowo oparła się na sprawdzonych praktykach z państw sąsiednich. Lieben wskazuje, że podobne reguły z powodzeniem funkcjonują już w Holandii, Niemczech i Francji.
Taka międzynarodowa spójność ma ważną zaletę: pomaga zagranicznym kierowcom lepiej orientować się na flamandzkich drogach, a mieszkańcom Flandrii ułatwia poruszanie się za granicą.
Otwarte pozostaje pytanie o jednolitość oznakowania w całej Belgii. Sam fakt, że Flandria wprowadza zmiany, nie oznacza bowiem, że Bruksela i Walonia zrobią to samo, co teoretycznie mogłoby prowadzić do kolejnych nieporozumień. Zdaniem Liebena taki scenariusz nie powinien się jednak ziścić. Jak wyjaśnia, flamandzkie wytyczne porównano z rozwiązaniami stosowanymi po stronie walońskiej i uznano, że wybór jasnych zasad nie pogorszy czytelności sytuacji.
Z regionem stołecznym Brukseli nie prowadzono natomiast konsultacji. Rzecznik tłumaczy, że chodzi tam o bardzo małą liczbę znaków na autostradach, dlatego również w tym przypadku agencja nie spodziewa się zamieszania. Decyzja pozostaje regionalna, a Flandria – jak podkreśla Lieben – wybiera możliwie najbardziej przejrzyste oznakowanie.
Nie z dnia na dzień
Nowych tablic nie należy jednak oczekiwać od razu na wszystkich trasach. Wymiana będzie prowadzona stopniowo, a AWV będzie zastępować dotychczasowe oznakowanie dopiero wtedy, gdy pojawi się ku temu uzasadnienie.
Agencja zapowiada, że pierwsze nowe znaki staną przy dużych placach budowy wzdłuż obwodnic Antwerpii i Brukseli. Następne będą pojawiać się krok po kroku przy nowych projektach infrastrukturalnych albo przy okazji wymiany starych tablic – zużytych lub uszkodzonych w wyniku kolizji.

