Vandenbroucke chce przejąć numer alarmowy 1733 – powodem powtarzające się problemy z długim czasem oczekiwania
Minister zdrowia Frank Vandenbroucke (Vooruit) chce przejąć od ministra spraw wewnętrznych odpowiedzialność za telefoniczną segregację zgłoszeń do dyżurnych punktów lekarza pierwszego kontaktu, czyli...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Minister zdrowia Frank Vandenbroucke (Vooruit) chce przejąć od ministra spraw wewnętrznych odpowiedzialność za telefoniczną segregację zgłoszeń do dyżurnych punktów lekarza pierwszego kontaktu, czyli zadania związane z numerem alarmowym 1733. Powodem są utrzymujące się problemy z działaniem tego numeru, które podczas niedawnej fali upałów ponownie doprowadziły do długiego czasu oczekiwania. Część punktów dyżurnych szuka już rozwiązań na własną rękę. O sprawie informuje VRT.
Długie oczekiwanie podczas upałów
Ze wstępnej oceny fali upałów wynika, że numery alarmowe 112 i 1733 zostały poważnie przeciążone. Z powodu gwałtownego wzrostu liczby połączeń oraz niewystarczającej obsady osoby z ostrymi problemami zdrowotnymi musiały niekiedy czekać nawet do 10 minut na połączenie z numerem 112.
W przypadku numeru 1733, centralnego numeru służącego do segregacji zgłoszeń do lekarza dyżurnego, czas oczekiwania sięgał nawet 25 minut. Wywołało to frustrację wśród lekarzy pierwszego kontaktu, którzy podczas dyżurów spotykali się z pacjentami mającymi trudności z przejściem przez telefoniczną segregację albo w ogóle nieuzyskującymi połączenia. Vandenbroucke deklaruje, że rozumie to niezadowolenie.
„Dobra segregacja zgłoszeń to klucz w łańcuchu opieki” – stwierdza minister. „Musimy zapewnić obywatelom sprawny dostęp do właściwej opieki, a lekarzom dać gwarancję, że w godzinach dyżuru będą przyjmować pacjentów rzeczywiście wymagających pilnej pomocy”.
Środek antykryzysowy
Zdaniem ministra problemy mają charakter strukturalny. Vandenbroucke zwraca uwagę, że resort zdrowia w ostatnich latach przeznaczył już 6,6 miliona euro na wsparcie obsady centrów alarmowych, ale poprawy nie widać. Za obsadę odpowiada minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR).
Tymczasem część dyżurnych punktów lekarskich wprowadza własne rozwiązania. Punkt w regionie Druivenstreek zdecydował o czasowym ograniczeniu współpracy z numerem 1733 na okres lata. Vandenbroucke rozumie tę decyzję, ale nie uważa jej za trwałe rozwiązanie.
Jako tymczasowy środek antykryzysowy minister analizuje możliwość automatycznego przekierowywania połączeń kierowanych na numer 1733 w godzinach największego obciążenia bezpośrednio do dyżurnych punktów lekarskich. Mieszkańcy nadal dzwoniliby pod ten sam numer, ale trafialiby od razu do punktu dyżurnego. Ewentualne dodatkowe koszty miałoby pokryć państwo.
Przekazanie kompetencji
Równolegle Vandenbroucke pracuje nad reformą strukturalną. Jednym z rozważanych wariantów jest przeniesienie numeru 1733 do resortu zdrowia. Według ministra taką możliwość omawiał z ministrem Quintinem już pod koniec 2025 r.
Na stole jest kilka rozwiązań. Telefoniczna segregacja zgłoszeń mogłaby zostać zintegrowana z dyżurnymi punktami lekarskimi, można też skorzystać z wyspecjalizowanych centrów opieki albo utworzyć odrębne centrum alarmowe w ramach resortu zdrowia. Propozycje te mają zostać omówione tej jesieni z sektorem lekarzy pierwszego kontaktu.
„Nie może być tak, że lekarze pierwszego kontaktu ponoszą konsekwencje źle działającego numeru 1733” – podsumowuje Vandenbroucke.