12-latek pozostawiony w autobusie szkolnym w Dendermonde – De Lijn bada okoliczności zdarzenia
Dwunastoletni chłopiec z Dendermonde został w poniedziałek pozostawiony w autobusie szkolnym przewoźnika ‘t Ros Beiaard po tym, jak zasnął podczas przejazdu do szkoły. Sprawę ujawniły HLN i VTM...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Dwunastoletni chłopiec z Dendermonde został w poniedziałek pozostawiony w autobusie szkolnym przewoźnika ‘t Ros Beiaard po tym, jak zasnął podczas przejazdu do szkoły. Sprawę ujawniły HLN i VTM NIEUWS. De Lijn potwierdziło agencji Belga, że trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. „To nigdy nie powinno się wydarzyć i głęboko tego żałujemy” – oświadczył rzecznik przewoźnika Marco Demerling.
Z relacji wynika, że chłopiec wsiadł do autobusu w Grembergen i jechał do swojej szkoły De Horizon w Alost. Ponieważ przespał całą trasę, nie zauważono go, gdy po dotarciu na miejsce pozostali uczniowie wysiadali z pojazdu. Dopiero gdy w szkole zorientowano się, że dziecka nie ma, skontaktowano się z jego rodzicami i z przewoźnikiem. Wtedy okazało się, że chłopiec przez cały czas znajdował się w autobusie, który został już zaparkowany na parkingu.
Ten sam przewoźnik co w Buggenhout
Sprawa budzi tym większe emocje, że ‘t Ros Beiaard był już wcześniej związany z poważnym wypadkiem autobusu, do którego doszło w zeszłym miesiącu w Buggenhout i w którym zginęły cztery osoby. Od tamtej tragedii firma znajduje się pod szczególną obserwacją. Według rodziny chłopca już wcześniej zgłaszano zastrzeżenia dotyczące kontroli i nadzoru nad transportem szkolnym.
De Lijn: doszło do zaniedbania po stronie opiekuna i kierowcy
De Lijn poinformowało, że chłopiec na szczęście odnalazł się cały i zdrowy. Przewoźnik nie podał jednak, ile czasu dziecko spędziło samotnie w pojeździe. De Lijn przypomina, że w specjalistycznym transporcie szkolnym obowiązują ścisłe procedury. „Odpowiedzialność spoczywa wspólnie na opiekunie, który zawsze jest obecny na pokładzie, oraz na kierowcy” – wyjaśnia Marco Demerling. „Oboje mają obowiązek sprawdzić po zakończeniu trasy, czy w autobusie nie pozostał żaden uczeń. Najwyraźniej właśnie na tym etapie doszło do zaniedbania”.