Upały w szkołach – jakie zasady mają chronić uczniów i nauczycieli
Podczas fali upałów znaczenie mają zarówno same przepisy, jak i sposób ich stosowania. W przypadku szkół obowiązki określa okólnik z 21 maja bieżącego roku, który doprecyzowuje organizację życia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Podczas fali upałów znaczenie mają zarówno same przepisy, jak i sposób ich stosowania. W przypadku szkół obowiązki określa okólnik z 21 maja bieżącego roku, który doprecyzowuje organizację życia szkolnego w wyjątkowych okolicznościach, w tym przy wysokich temperaturach. W okresie rekordowych upałów dokument ten można odczytywać dwojako. Z jednej strony przypomina, że szkoły nie mogą jednostronnie zawieszać zajęć. Taka decyzja musiałaby wynikać z siły wyższej, a zgodnie z treścią okólnika sam upał nie jest za nią uznawany. W praktyce oznacza to, że formalnie zajęcia powinny być kontynuowane, choć równolegle przewidziano wiele środków zapobiegawczych i ochronnych.
Spis treści
Plan działania na czas upałów
Jednym z takich środków jest plan postępowania w czasie wysokich temperatur, który każda szkoła powinna – w miarę możliwości – przygotować wcześniej. Ma on obejmować wskazanie sal najbardziej i najmniej narażonych na nagrzewanie, miejsc zacienionych lub zazielenionych na zewnątrz, możliwości łączenia grup w chłodniejszych pomieszczeniach, a także sposobu zapewnienia uczniom stałego dostępu do wody.
Po przygotowaniu planu placówki powinny dostosowywać działania do kodów kolorystycznych ogłaszanych przez Królewski Instytut Meteorologiczny (IRM). Przy kodzie zielonym, czyli w sytuacji uznawanej za normalną, gdy temperatura w klasie osiąga 30 stopni, odradzana jest aktywność fizyczna na zewnątrz i zaleca się zmianę rytmu dnia: bardziej wymagające zajęcia rano, a lżejsze po południu. Przy kodzie żółtym, od 32 stopni, dochodzi zalecenie grupowania uczniów w najchłodniejszych salach, częstszego podawania im wody oraz unikania pozostawiania ich w pełnym słońcu. Przy kodzie pomarańczowym, oznaczającym 35 stopni na zewnątrz, wskazane jest również tworzenie tymczasowych stref cienia, przygotowanie prostych sposobów chłodzenia, takich jak wilgotne chusteczki czy wentylatory, oraz apelowanie do rodzin o odpowiednie ubranie dzieci. Przy kodzie czerwonym, a więc przy temperaturze sięgającej 40 stopni, konieczne staje się regularne nawadnianie uczniów, ograniczanie zajęć popołudniowych oraz zawieszanie aktywności, które nie są niezbędne.
Związki zawodowe krytykują okólnik
Część tych zaleceń może sprawiać wrażenie oderwanych od realiów szkolnych. Wywołały one na tyle duże oburzenie, że zareagowały dwa brukselskie związki zawodowe: CSC Enseignement i CGSP Enseignement. Okólnik opisuje bowiem także sposób postępowania w sytuacji, gdy temperatura w klasie wynosi 40 stopni, czyli przekracza temperaturę ludzkiego ciała. Zdaniem związków już samo dopuszczenie przez rząd możliwości prowadzenia lekcji lub egzaminów w takich warunkach jest nieakceptowalne. Organizacje ostrzegają również, że ścisłe stosowanie okólnika mogłoby być bardzo ryzykowne z punktu widzenia odpowiedzialności organów prowadzących, dyrekcji i nauczycieli. Przypominają przy tym, że szkoły muszą przestrzegać przepisów kodeksu dobrostanu w pracy.
Minister edukacji odpowiada na zarzuty
Sprawa stała się kolejnym punktem zapalnym w środowisku szkolnym, które i tak pozostaje mocno napięte. W poniedziałek do krytyki odniosła się Valérie Glatigny (MR). Minister podkreśliła, że nikt nigdy nie wymagał od uczniów ani od kadry edukacyjnej kontynuowania zajęć w warunkach zagrażających zdrowiu. Jak wyjaśniła, istnieją precyzyjne zalecenia pozwalające szkołom dostosować organizację pracy do lokalnych warunków. Dodała również, że organy prowadzące mają autonomię potrzebną do podejmowania decyzji właściwych dla ich sytuacji, a jako pracodawcy są zobowiązane do przestrzegania federalnych przepisów dotyczących dobrostanu w pracy.