Federacja Lekarzy Specjalistów: w Belgii nie będzie nadmiaru lekarzy
Ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie na specjalistów do 2032 r. w Belgii z pewnością nie będzie nadmiaru lekarzy – uważa Marianne Mertens z Federacji Lekarzy Specjalistów (FMS). Zwraca ona...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie na specjalistów do 2032 r. w Belgii z pewnością nie będzie nadmiaru lekarzy – uważa Marianne Mertens z Federacji Lekarzy Specjalistów (FMS). Zwraca ona uwagę między innymi na fakt, że większość praktyk lekarzy rodzinnych ogranicza dziś przyjmowanie nowych pacjentów.
Dziennik De Standaard napisał w piątek, powołując się na ekspertów z KU Leuven, że od 2032 r. każdego roku od 100 do 350 absolwentów medycyny może nie znaleźć miejsca w systemie opieki zdrowotnej. Zdaniem doktor Marianne Mertens taki scenariusz do 2032 r. na pewno się nie zrealizuje.
- Poza lekarzami rodzinnymi trzeba uwzględnić również lekarzy pracujących poza systemem RIZIV/INAMI. Potrzebujemy lekarzy w poradniach szkolnych, lekarzy medycyny pracy i lekarzy ubezpieczeniowych, a także lekarzy orzeczników w kasach chorych. Zwłaszcza w tej ostatniej grupie już teraz występuje ogromny niedobór, biorąc pod uwagę konieczność prowadzenia konsultacji w formule TRIO: z udziałem lekarza medycyny pracy, lekarza orzecznika i lekarza prowadzącego, w ramach polityki powrotu do pracy osób długotrwale chorych – tłumaczy Mertens.
Specjalistka zwraca również uwagę na brak wystarczającej liczby psychiatrów dziecięcych oraz psychiatrów dorosłych, szczególnie w kontekście rosnących potrzeb w zakresie ochrony zdrowia psychicznego.
Inne priorytety młodych lekarzy
Mertens wskazuje ponadto, że młodzi absolwenci mają dziś inne oczekiwania wobec pracy niż poprzednie pokolenia. – Bardzo ważna jest dla nich równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Wielu wybiera pracę w wymiarze czterech piątych etatu i nie chce pracować w nadmiernie długich godzinach. Nie zamierzają już wykonywać nieodpłatnych zadań ani brać dodatkowych dyżurów bez wynagrodzenia – wyjaśnia.
Zagraniczni lekarze i postulat ujednolicenia zasad
Z drugiej strony, jak zauważa Mertens, lekarze z zagranicy bardzo szybko uzyskują dostęp do numeru RIZIV/INAMI, bez konieczności zdawania jakichkolwiek egzaminów.
- Komisje akredytacyjne nie mają wglądu w te akta. Królewska Akademia Medyczna Belgii odbyła niedawno posiedzenie poświęcone tej sprawie. Ujednolicenie zasad jest niezbędne – podkreśla Mertens.