Bruksela będzie miała komisarza do walki z narkobiznesem – rząd zmienia zdanie
Boris Dilliès ostatecznie uruchamia nabór na stanowisko regionalnego komisarza odpowiedzialnego za koordynację walki z narkobiznesem. Jeszcze w maju zapowiadał, że pełnoprawna funkcja komisarza nie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Boris Dilliès ostatecznie uruchamia nabór na stanowisko regionalnego komisarza odpowiedzialnego za koordynację walki z narkobiznesem. Jeszcze w maju zapowiadał, że pełnoprawna funkcja komisarza nie zostanie utworzona.
Spis treści
Rząd Regionu Brukselskiego wycofuje się ze swojej wcześniejszej decyzji i rozpoczyna nabór na stanowisko regionalnego komisarza, który ma koordynować działania przeciwko narkobiznesowi. Informację ujawnił portal BRUZZ, a we wtorek potwierdzono ją podczas posiedzenia parlamentarnej komisji spraw wewnętrznych.
Profil wciąż do określenia
Miesiąc temu premier Regionu Brukselskiego Boris Dilliès (MR) odrzucał pomysł powołania takiej funkcji. Uważał wtedy, że wystarczy wzmocniona koordynacja między istniejącymi podmiotami i że nie ma potrzeby tworzenia nowego stanowiska. Według Bruzz to naciski wewnątrz większości miały skłonić rząd do zmiany stanowiska. Sama nominacja była zresztą zapisana w umowie koalicyjnej.
Procedurę naboru uruchomiono w tym tygodniu. Rząd szuka osoby wywodzącej się z policji, sądownictwa lub administracji, która zostałaby oddelegowana na to stanowisko. Już od przyszłego roku przewidziano na ten cel roczny budżet w wysokości 1,5 miliona euro, ujęty w dotacji dla Safe.brussels.
Dokładny kształt funkcji nadal pozostaje niejasny. Nie ustalono jeszcze zadań, uprawnień ani wymaganego profilu przyszłego komisarza. Dilliès mówił we wtorek w komisji o opracowaniu “skrzynki narzędziowej”, która ma określić rolę przyszłej osoby oddelegowanej na to stanowisko. “Ktoś będzie musiał wykonać pracę, której sam nie zdołam udźwignąć” – oświadczył.
Premier Regionu Brukselskiego zaznaczył, że regionalny komisarz nie będzie wkraczał w kompetencje krajowej komisarz do spraw narkotyków Ine Van Wymersch, ponieważ obie funkcje działają na innych poziomach odpowiedzialności. Celem jest lepsze powiązanie działań w obszarze bezpieczeństwa, prewencji i zdrowia między szczeblem regionalnym, federalnym oraz lokalnym. W przedsięwzięcie mają zostać zaangażowani minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR), 19 burmistrzów, komendanci stref policji oraz prokurator królewski Julien Moinil.
Krytyka ze strony opozycji
W obozie koalicyjnym decyzję przyjęto przychylnie. Benjamin Dalle (CD&V), który – jak twierdzi – opowiadał się za tą nominacją już podczas negocjacji rządowych, podkreślił znaczenie podejścia łączącego represję, prewencję oraz opiekę nad osobami uzależnionymi.
W opozycji Mathias Vanden Borre (N-VA) zarzucił jednak rządowi kosztowne powielanie kompetencji szczebla federalnego. Zakwestionował też spójność całego rozwiązania w sytuacji, gdy rozmowy o połączeniu stref policji utknęły w martwym punkcie.
Napięcia między partnerami koalicyjnymi
Posiedzenie komisji stało się również miejscem napiętej wymiany zdań między PS a MR. Liberalna posłanka Aline Godfrin wykorzystała debatę do krytyki postawy byłego premiera Regionu Brukselskiego Rudiego Vervoorta (PS) wobec problemu narkobiznesu. W odpowiedzi socjalistyczny poseł Yusuf Yildiz odwrócił ten argument, zarzucając MR, że przez długi czas obarczała Vervoorta pełną i wyłączną odpowiedzialnością za sprawę, która – jak dziś przyznają sami liberałowie – znacznie wykracza poza kompetencje regionalne.
Sam Dilliès bronił swojego stanowiska. “Nie roszczę sobie pretensji do tego, by być mądrzejszym od kogokolwiek” – powiedział, ostrzegając jednocześnie, że niezależnie od wszystkiego pozostanie na pierwszej linii. “Komisarz do spraw narkotyków czy nie, to ja poniosę odpowiedzialność, jeśli strzelaniny będą się powtarzać. Jestem celem i to akceptuję”.