Szeroka mobilizacja przed rozpatrzeniem w parlamencie projektu o “wizytach domowych”
Mimo dwóch bardzo krytycznych opinii Rady Stanu rząd federalny zamierza skierować pod obrady parlamentu projekt dotyczący tzw. wizyt domowych (visites domiciliaires), które umożliwiałyby policji...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Mimo dwóch bardzo krytycznych opinii Rady Stanu rząd federalny zamierza skierować pod obrady parlamentu projekt dotyczący tzw. wizyt domowych (visites domiciliaires), które umożliwiałyby policji wchodzenie do prywatnych mieszkań. Przeciwko tym przepisom ruszyła szeroka kampania protestacyjna. W nocy z niedzieli na poniedziałek kilkaset osób wyszło na ulice w kilkunastu belgijskich miastach, aby sprzeciwić się projektowi, który mimo ostrej krytyki ma zostać przedstawiony parlamentowi federalnemu we wtorek 16 czerwca.
Tekst ma trafić pod obrady komisji ds. wewnętrznych, bezpieczeństwa, migracji oraz spraw administracyjnych. Projekt przewiduje możliwość wkraczania przez funkcjonariuszy policji do prywatnych mieszkań już o świcie w celu dokonywania zatrzymań, jeśli dana osoba nie posiada wymaganych dokumentów administracyjnych. Osoby objęte takim działaniem nie będą mogły zakwestionować wejścia policji przed sądem. To właśnie ten punkt wywołał szczególną krytykę wielu instytucji, w tym Rady Stanu, federalnego ośrodka ds. migracji MYRIA oraz Rzecznika Praw Dziecka.
Brak gwarancji i środków odwoławczych
Rada Stanu najpierw zażądała “gruntownego przeredagowania” projektu, a następnie, podczas drugiej analizy przeprowadzonej blisko rok później, uznała, że nie wprowadzono do niego żadnych istotnych zmian. Organizacja CIRÉ, działająca na rzecz praw osób migrujących – zarówno posiadających dokument pobytowy, jak i go pozbawionych – przypomina o odpowiedzialności parlamentarzystów w obliczu “uchybień konstytucyjnych”. W kilku punktach Rada Stanu wskazywała na brak środków odwoławczych dla osoby, której dotyczy procedura, lub dla tego, kto udziela jej schronienia. Projekt oznacza również naruszenie zasady nienaruszalności mieszkania, bez zapewnienia wystarczających gwarancji w przypadku odstępstwa od tej zasady.
Wpływ na dzieci i zwykłą solidarność
Organizacje sprzeciwiające się projektowi zwracają także uwagę na jego skutki oraz traumę, jaką może wywołać u dzieci. Wskazują również na ryzyko swoistej kryminalizacji zwykłej solidarności. “Każdy, kto udziela schronienia osobie przebywającej nielegalnie – sąsiad, wolontariusz, rodzina goszcząca – naraża się odtąd na ryzyko policyjnego wtargnięcia w jego prywatność, bez możliwości odwołania. Hojność staje się podejrzana, a zwykła solidarność czynem, który należy nadzorować”, komentuje CIRÉ.
W przededniu debat doszło do szerokiej mobilizacji w formie akcji plakatowej. W nocy rozprowadzono tysiące zawieszek na klamki, aby ostrzec przed skierowaniem projektu do parlamentu. Uruchomiono również obywatelską petycję zatytułowaną “No Ice In Belgium”. Jeśli uda się zebrać wystarczającą liczbę podpisów, sygnatariusze będą mogli wziąć udział w debacie. We wtorek, przed rozpoczęciem posiedzenia komisji, ma odbyć się konferencja prasowa z udziałem organizacji i stowarzyszeń sprzeciwiających się projektowi.