Przemysł ciężki nie chce flexi-jobów – branże zawierają porozumienia wykluczające ten system
Sektory przemysłowe, między innymi hutnictwo, przemysł szklarski i chemiczny, nie planują korzystać z systemu flexi-jobów. Jak donosi w czwartek De Tijd, wynika to z porozumień branżowych zawartych w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sektory przemysłowe, między innymi hutnictwo, przemysł szklarski i chemiczny, nie planują korzystać z systemu flexi-jobów. Jak donosi w czwartek De Tijd, wynika to z porozumień branżowych zawartych w tej sprawie i przeanalizowanych przez dziennik.
Spis treści
Branże, w których nie będzie flexi-jobów
Flexi-joby nie będą dopuszczone w przemyśle chemicznym, w przedsiębiorstwach hutniczych, u producentów szkła, w produkcji papieru i tektury, w sektorze naftowym ani w branży galanterii skórzanej. W budownictwie ustalono natomiast rozwiązanie pośrednie: na placach budowy flexi-joby będą mogli wykonywać wyłącznie emerytowani pracownicy budowlani.
Bezpieczeństwo jako główny argument
Niechęć tych gałęzi przemysłu do flexi-jobów wynika przede wszystkim ze specyfiki pracy. Jak wyjaśnia Lahoucine Ourhribel ze związku zawodowego ACV-CSC Metea, w tych sektorach pracuje się przy ciężkich maszynach, z niebezpiecznymi substancjami i w warunkach, w których bezpieczeństwo ma kluczowe znaczenie. Dodaje, że przedsiębiorstwa przemysłowe mają już inne narzędzia pozwalające reagować na okresy zwiększonego zapotrzebowania na pracę. Chodzi między innymi o nadgodziny, pracę tymczasową, umowy na czas określony oraz korzystanie z podwykonawców.
Ochrona zdrowia blisko porozumienia mimo zastrzeżeń
W sektorze ochrony zdrowia ani związki zawodowe, ani pracodawcy nie są entuzjastami flexi-jobów. Mimo to, ze względu na niedobór pracowników, strony są bliskie zawarcia porozumienia. Miałoby ono pozwolić emerytowanym pielęgniarkom i pielęgniarzom wspierać personel w szpitalach oraz domach opieki.