Nowe podziemne kontenery na osiedlu Esseghem już się przepełniają
Podziemne kontenery na odpady, uruchomione w maju u podnóża wież osiedla Esseghem w gminie Jette, bardzo szybko pokazały swoje ograniczenia. Mieszkańcy zaczęli skarżyć się na zalegające śmieci,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Podziemne kontenery na odpady, uruchomione w maju u podnóża wież osiedla Esseghem w gminie Jette, bardzo szybko pokazały swoje ograniczenia. Mieszkańcy zaczęli skarżyć się na zalegające śmieci, nieczystości i pojawiające się szczury. Dla Bruxelles-Propreté, regionalnej agencji ds. czystości, jest to przede wszystkim dowód na to, że nawet nowoczesne rozwiązania nie wystarczą, jeśli nie towarzyszy im odpowiednia informacja i edukacja użytkowników.
Spis treści
Szybko ujawnione ograniczenia systemu
11 maja Lojega, spółka zarządzająca mieszkaniami socjalnymi w gminach Jette i Ganshoren, ogłosiła montaż podziemnych kontenerów na odpady u podnóża sześciu wież kompleksu Esseghem. Już po kilku dniach system zaczął jednak ujawniać swoje słabości. Do niedawna pojemniki były ograniczone do 100 otwarć dziennie, a każda blokada wymagała interwencji dozorców, którzy musieli je ponownie uruchamiać. W weekendy odpady zaczęły się piętrzyć.
Instalacje są częścią kontraktu dzielnicowego dla Esseghem, przygotowanego wspólnie przez gminę i Lojegę. Powstały przy udziale Bruxelles-Propreté, która uzależnia stosowanie tego typu rozwiązań od istnienia dużych zespołów budynków wielorodzinnych, obejmujących ponad 150 nowych lub przebudowywanych lokali – tak jak w tym przypadku od kwietnia 2024 r. Prace mają zakończyć się do grudnia 2026 r. Montaż sfinansowała Lojega, która do chwili publikacji nie udzieliła odpowiedzi.
Za mało kontenerów?
Na osiedlu znajduje się pięć stref, a w każdej z nich ustawiono po cztery kontenery – na worki białe, niebieskie, żółte i pomarańczowe. Mają one obsługiwać sześć wież, z których każda liczy około stu lokali. Pojemniki blokowały się po 100 otwarciach dziennie przy użyciu kart, nawet gdy nie były jeszcze pełne. Bruxelles-Propreté utrzymuje jednak, że wymagany wskaźnik został zachowany, ponieważ na każde 150 mieszkań przypada jeden punkt sortowania.
Pracownicy agencji standardowo przyjeżdżają opróżniać kontenery pięć razy w tygodniu. Jak wskazuje Bruxelles-Propreté, zwykle przewiduje się także jeden lub dwa dodatkowe przejazdy przeznaczone na usuwanie nielegalnych wysypisk. W przypadku Esseghem potrzeby okazały się jednak większe. Adel Lassouli, rzecznik regionalnej agencji, podkreśla, że obecnie organizowanych jest tam dziesięć przejazdów tygodniowo: pięć na opróżnianie kontenerów i pięć na usuwanie dzikich wysypisk. Jeśli chodzi o limit otwarć, ostatecznie zdecydowano, że nie będzie on w tym miejscu aktywowany. Miał służyć jako wskaźnik poziomu zapełnienia pojemników, ale teraz oceny dokonują pracownicy.
Do blokad może dochodzić również z innych powodów. Adel Lassouli wyjaśnia, że kontenery są skonfigurowane do przyjmowania worków o pojemności 30 litrów na odpady zmieszane i spożywcze, podczas gdy wielu użytkowników wrzuca do nich śmieci luzem. Jest to dozwolone w przypadku odpadów PMC oraz papieru i tektury, ale nie w przypadku odpadów resztkowych oraz organicznych. Właśnie takie nieprawidłowe korzystanie z pojemników przyczyniło się do blokowania systemu. Agencja przypomina również, że nie wolno używać dużych czarnych worków niespełniających norm. Mimo to wokół kontenerów pojawiły się liczne dzikie wysypiska, ponieważ mieszkańcy nie zawsze byli w stanie umieścić worki w pojemnikach. Jak podaje Lassouli, służby ds. czystości gminy Jette interweniowały w miniony weekend, prowadząc działania mandatowe, a sama gmina również podjęła kilka działań na miejscu.
Poza problemem dzikich wysypisk część odbiorów utrudniają nieprawidłowo zaparkowane samochody w pobliżu kontenerów. Regionalna agencja informuje, że trwają już prace nad rozwiązaniem tej sytuacji. Wkrótce mają zostać zamontowane chowane słupki, które pozwolą lepiej zarządzać dostępem ekip odbierających odpady.
Edukacja w zakresie sortowania
Adel Lassouli podkreśla, że podziemne kontenery są ciekawym i nowoczesnym rozwiązaniem, ale same nie rozwiążą problemów związanych z wytwarzaniem odpadów i gospodarowaniem nimi. Ich prawidłowe działanie zależy także od zachowania użytkowników, dlatego kluczowe znaczenie ma przestrzeganie zasad sortowania oraz właściwego korzystania z pojemników. Bez tego, jak zaznacza, nawet najbardziej innowacyjne systemy nie pozwolą uniknąć nieprawidłowości.
Bruxelles-Propreté apeluje o refleksję nad znaczeniem zasad sortowania i prawidłowego pozbywania się odpadów. Agencja podkreśla, że nawet przy najnowocześniejszym sprzęcie same rozwiązania techniczne nie zmienią nawyków mieszkańców, jeśli nie będzie im towarzyszyć realna świadomość ich znaczenia.
Brak komunikacji
Nowe kontenery zainstalowano bez konsultacji z mieszkańcami, którzy zostali poinformowani dopiero po uruchomieniu systemu. To właśnie brak komunikacji ze strony Lojegi jest jednym z głównych zarzutów formułowanych przez okolicznych lokatorów.
Wieże powstały w latach 70. i mierzą się również z innymi problemami, takimi jak regularne awarie wind i kotłów. Tej zimy, po jednej z awarii, ogrzewanie było wyłączone przez ponad dwie doby z rzędu. Mieszkańcy obawiają się także, że częste przejazdy ekip Bruxelles-Propreté doprowadzą do wzrostu opłat eksploatacyjnych, które – w przeciwieństwie do czynszów – nie są objęte górnym limitem. Bruxelles-Propreté wskazuje, że na razie nie nałożono na Lojegę żadnych dodatkowych kosztów. Nielegalne wysypiska nadal jednak podlegają sankcjom i możliwe jest nakładanie mandatów.