Fałszywy alarm o pluskwach na obozie harcerskim – badanie nie wykazało obecności insektów
Na początku wakacji harcerze z Winksele byli przekonani, że na terenie ich obozu w Tollembeek, w gminie Pajottegem, pojawiły się pluskwy – niewielkie owady, których ukąszenia mogą powodować...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Na początku wakacji harcerze z Winksele byli przekonani, że na terenie ich obozu w Tollembeek, w gminie Pajottegem, pojawiły się pluskwy – niewielkie owady, których ukąszenia mogą powodować silny świąd i podrażnienia skóry. Grupa przerwała wówczas pobyt, zwinęła obóz i wróciła do domu. Jak informuje VRT NWS, przeprowadzone później badanie wykazało, że w obiekcie nie ma pluskiew.
Obóz przerwany po konsultacji medycznej
Stowarzyszenie CAT (VZW) wynajmuje latem pomieszczenia organizacji Chiro Albatros w Tollembeek na potrzeby obozów. Na początku lipca przebywała tam grupa najmłodszych harcerzy z Winksele, tak zwanych kapoenen, w wieku od sześciu do ośmiu lat.
Kadra uznała, że znalazła ślady mogące wskazywać na obecność pluskiew. Po uzyskaniu porady medycznej oraz konsultacji z organizacją Scouts en Gidsen Vlaanderen podjęto decyzję o wcześniejszym zakończeniu obozu.
Specjalistyczna firma nie znalazła owadów
„Harcerze postąpili właściwie. My również nie chcieliśmy pozostawiać niczego przypadkowi” – mówi Johan Letouche ze stowarzyszenia CAT. Jak wyjaśnia, do dokładnego sprawdzenia pomieszczeń Chiro Albatros wynajęto specjalistyczną firmę. „Badanie już się zakończyło. Firma potwierdziła, że nie ma tam pluskiew. Wszystkie zaplanowane biwaki mogą się odbyć” – dodaje.
Prawdopodobnie zauważone ślady pochodziły od jednego z uczestników obozu. Z tego powodu poszukiwania pluskiew przeprowadzono również w jego domu w Winksele, jednak także tam nie znaleziono żadnych insektów.