Dyrektor największego więzienia w Belgii odchodzi. Protestuje przeciwko przeludnieniu i brakom kadrowym
Jurgen Van Poecke, dyrektor zakładu karnego w Haren pod Brukselą, postanowił zrezygnować ze stanowiska w geście sprzeciwu wobec narastającego problemu przeludnienia więzień oraz chronicznego...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Jurgen Van Poecke, dyrektor zakładu karnego w Haren pod Brukselą, postanowił zrezygnować ze stanowiska w geście sprzeciwu wobec narastającego problemu przeludnienia więzień oraz chronicznego niedoboru personelu. W rozmowie opublikowanej w sobotę przez dziennik De Tijd potwierdził decyzję, o której informował już kilka tygodni temu.
Rezygnacja w geście protestu
Van Poecke wyjaśnił, że przez długi czas kierowanie więzieniem dawało mu dużą satysfakcję zawodową. Jak podkreślił, obejmując stanowisko, był gotowy mierzyć się z trudnymi wyzwaniami, które uważał za motywujące. Z biegiem czasu sytuacja w belgijskim systemie penitencjarnym miała jednak ulec tak znacznemu pogorszeniu, że dalsze wykonywanie obowiązków stało się dla niego niemożliwe.
Największe więzienie przepełnione
Zakład karny w Haren jest największym więzieniem w Belgii i został zaprojektowany dla 1 129 osadzonych. Obecnie przebywa tam jednak około 1 500 więźniów, co oznacza znaczące przekroczenie jego nominalnej pojemności.
Skutki przeludnienia są coraz bardziej widoczne. Według dyrektora aż 279 osadzonych zmuszonych jest do spania na materacach rozłożonych na podłodze z powodu braku wystarczającej liczby miejsc.
Krytyka nowych pomysłów
Władze rozważają instalację łóżek piętrowych w celach przeznaczonych pierwotnie dla jednej osoby. Zdaniem Van Poeckego takie rozwiązanie nie usuwa problemu, lecz jedynie dostosowuje infrastrukturę do istniejącego przeludnienia.
Ustępujący dyrektor uważa, że w praktyce oznaczałoby to zaakceptowanie obecnej sytuacji i uczynienie przeludnienia stałym elementem funkcjonowania więzienia, zamiast podjęcia działań prowadzących do rzeczywistego zmniejszenia liczby osadzonych.