Flandria definitywnie zamyka hodowlę psów w Dessel – właściciel stracił koncesję bez prawa odwołania
Flamandzki minister ds. dobrostanu zwierząt Ben Weyts (N-VA) podjął decyzję o definitywnym cofnięciu koncesji profesjonalnemu hodowcy psów z Dessel w prowincji Antwerpia. Powodem są liczne i poważne...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Flamandzki minister ds. dobrostanu zwierząt Ben Weyts (N-VA) podjął decyzję o definitywnym cofnięciu koncesji profesjonalnemu hodowcy psów z Dessel w prowincji Antwerpia. Powodem są liczne i poważne naruszenia przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt. Decyzja ma charakter ostateczny – właściciel hodowli nie będzie już mógł nigdy ponownie ubiegać się o nową koncesję. Wszystkie psy muszą znaleźć nowy dom najpóźniej do lipca.
Wielokrotne naruszenia przepisów
Przeprowadzane przez służby kontrole wykazały szereg poważnych uchybień w funkcjonowaniu hodowli. W latach 2022-2026 sporządzono pięć oficjalnych protokołów oraz wydano kilka ostrzeżeń. Mimo kolejnych interwencji sytuacja nie uległa jednak poprawie.
Według ustaleń psy były przetrzymywane bez dostępu do światła dziennego i odpowiedniej wentylacji. Inspektorzy stwierdzili również niewłaściwe warunki higieniczne oraz niedostateczną opiekę nad zwierzętami. Problemy dotyczyły także podstawowej pielęgnacji i leczenia – część psów miała wrastające pazury i problemy z uzębieniem, które nie były odpowiednio leczone.
Kontrola wykazała ponadto problemy z dostępem do wody pitnej, zbyt małe klatki, zabrudzone legowiska oraz brak odpowiedniego wybiegu na świeżym powietrzu. Dodatkowym problemem był niedobór personelu odpowiedzialnego za opiekę nad zwierzętami.
Koniec działalności hodowli
Hodowca z Dessel definitywnie traci koncesję i nie będzie miał możliwości ponownego prowadzenia działalności tego typu. Właściciel otrzymał czas do lipca na znalezienie nowego domu dla wszystkich psów przebywających w hodowli.
Minister Ben Weyts podkreślił, że prowadzący hodowlę wielokrotnie otrzymywał szansę na poprawę sytuacji, jednak podejmowane działania były niewystarczające. W jego ocenie zamknięcie hodowli pozostaje jedynym możliwym rozwiązaniem.
- Kto nie potrafi lub nie chce spełniać naszych wymogów, nie może dalej hodować zwierząt – oświadczył minister. – Ten hodowca zaprzepaścił kolejną szansę i nie otrzyma już następnej. Tu wyznaczam czerwoną linię.