Flamandzki rząd błyskawicznie wycofał się z pomysłu “podatku od domów na wsi”
Propozycja wprowadzenia nowego podatku dla domów położonych na terenach rolniczych została odrzucona przez rząd Flandrii niespełna dobę po jej publicznym poparciu przez część polityków. Pomysł, który...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Propozycja wprowadzenia nowego podatku dla domów położonych na terenach rolniczych została odrzucona przez rząd Flandrii niespełna dobę po jej publicznym poparciu przez część polityków. Pomysł, który media szybko nazwały “podatkiem od domów wiejskich”, miał służyć ochronie otwartych przestrzeni i gruntów rolnych przed dalszą zabudową. Sprawa ujawniła jednak wyraźne napięcia wewnątrz flamandzkiej koalicji rządzącej i wywołała szeroką dyskusję o polityce przestrzennej regionu.
Spis treści
Na czym miał polegać nowy podatek
Planowana opłata miała dotyczyć tzw. nieruchomości niezgodnych z przeznaczeniem strefy – chodzi między innymi o domy oraz dawne budynki gospodarcze przekształcone na cele mieszkaniowe, znajdujące się na terenach formalnie przeznaczonych pod działalność rolniczą. Założeniem projektu była ochrona gruntów uprawnych i ograniczenie dalszej zabudowy otwartych przestrzeni we Flandrii.
Pomysł początkowo uzyskał poparcie zarówno organizacji rolniczej Boerenbond, jak i ekologicznego stowarzyszenia Natuurpunt. Taka zgodność stanowisk między obiema organizacjami należy do rzadkości. Flamandzki minister środowiska Jo Brouns określił propozycję jako “dobry pomysł we właściwym czasie”.
Szybka zmiana stanowiska władz Flandrii
Sprzeciw ze strony premiera Flandrii pojawił się jednak niemal natychmiast. Matthias Diependaele jasno dał do zrozumienia, że nie popiera nowego obciążenia podatkowego. Jak stwierdził, “istnieją inne rozwiązania niż podnoszenie podatków”.
Już dzień później także minister Jo Brouns wycofał się ze swojego wcześniejszego poparcia dla projektu. Zapewnił, że flamandzki rząd nie planuje wprowadzenia corocznego podatku dla osób mieszkających na terenach wiejskich.
Spór wewnątrz koalicji rządzącej
Dyskusja wokół projektu pokazała wyraźne różnice zdań pomiędzy partnerami tworzącymi flamandzki rząd. Zwolennicy nowych regulacji przekonywali, że coraz większa część terenów rolniczych jest przekształcana pod zabudowę mieszkaniową lub działalność gospodarczą, co zwiększa presję na rolnictwo i środowisko naturalne.
Przeciwnicy odpowiadali jednak, że problem niedoboru gruntów rolnych jest wyolbrzymiany. Ich zdaniem skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby bardziej rygorystyczne egzekwowanie już istniejących przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego, zamiast tworzenia nowych podatków.
Jednorazowa opłata nadal rozważana
Mimo wycofania się z pomysłu corocznego podatku, minister Brouns nadal opowiada się za wprowadzeniem jednorazowej opłaty przy przekształcaniu dawnych zabudowań gospodarczych na domy mieszkalne lub obiekty komercyjne na terenach rolniczych.
Także ta propozycja budzi jednak sprzeciw części koalicjantów. Przeciwne jej są między innymi nacjonalistyczna N-VA oraz socjalistyczne ugrupowanie Vooruit.
Cała sprawa pozostaje politycznie delikatna, ponieważ wielu mieszkańców Flandrii mieszka w nieruchomościach położonych poza oficjalnie wyznaczonymi strefami mieszkaniowymi.