Sąd w Brukseli zablokował restrukturyzację imperium nieruchomościowego Géralda Hiberta
Frankofoński sąd gospodarczy w Brukseli wydał w środę niekorzystne orzeczenie dla grupy nieruchomościowej należącej do Géralda Hiberta. Wniosek o uruchomienie sądowego postępowania reorganizacyjnego...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Frankofoński sąd gospodarczy w Brukseli wydał w środę niekorzystne orzeczenie dla grupy nieruchomościowej należącej do Géralda Hiberta. Wniosek o uruchomienie sądowego postępowania reorganizacyjnego (PRJ), złożony przez wszystkie 22 spółki tworzące grupę, został uznany za niedopuszczalny z powodów formalnych. Sąd nie przeszedł więc do analizy meritum sprawy. Reprezentujący grupę prawnicy, w tym mecenas Yves Brulard, zapowiedzieli natychmiastowe odwołanie od decyzji.
Spis treści
Ryzyko upadłości nadal realne
Spór prawny wciąż pozostaje nierozstrzygnięty. Na 18 maja wyznaczono już rozprawę dotyczącą ewentualnego ogłoszenia upadłości wszystkich 22 spółek należących do grupy. Sprawą zajmie się ten sam sąd gospodarczy w Brukseli.
Niewykluczone jednak, że postępowanie zostanie czasowo zawieszone do momentu wydania decyzji przez sąd apelacyjny.
Grupa GH posiada około 130 nieruchomości, w tym luksusowe butiki w Brukseli i Paryżu. Wśród najważniejszych aktywów znajdują się budynek Toison d’Or oraz niemal 90 procent powierzchni handlowych kompleksu Galeries Louise, obejmującego Espace Louise, Galerie Louise i Galerie Porte Louise.
Problemy finansowe narastały od lat
Przedsiębiorstwo od dłuższego czasu zmaga się z poważnymi trudnościami finansowymi. Na sytuację grupy wpłynęło kilka nakładających się czynników – kryzys sanitarny, wzrost stóp procentowych, gwałtowne podwyżki cen energii oraz zmieniająca się sytuacja na rynku nieruchomości.
Wszystko to stopniowo osłabiało kondycję całej struktury biznesowej.
Amerykański fundusz chce zainwestować 500 milionów euro
Mimo trudnej sytuacji nadal istnieje możliwość uratowania grupy przed upadłością. Amerykański fundusz inwestycyjny Revetas, specjalizujący się w nieruchomościach, zadeklarował gotowość zainwestowania 500 milionów euro.
Środki miałyby pomóc ustabilizować sytuację i zapobiec bankructwu przedsiębiorstwa. Los tej propozycji będzie jednak w dużej mierze zależał od decyzji sądu apelacyjnego.