„Język niderlandzki musi być szanowany”: nagranie Vlaams Belang ponownie wywołało spór językowy we Flandrii
Film opublikowany w mediach społecznościowych przez Kristofa Slagmuldera, przewodniczącego frakcji Vlaams Belang w Denderleeuw, ponownie zaostrzył debatę wokół używania języka francuskiego we...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Film opublikowany w mediach społecznościowych przez Kristofa Slagmuldera, przewodniczącego frakcji Vlaams Belang w Denderleeuw, ponownie zaostrzył debatę wokół używania języka francuskiego we Flandrii. Polityk skrajnie prawicowej partii udostępnił nagranie przedstawiające znak objazdu, na którym francuskojęzyczny napis został zaklejony żółto-czarną naklejką z hasłem: „Język niderlandzki! Denderleeuw jest i pozostanie flamandzkie”.
Publikacji towarzyszył komentarz: „Dobra robota! Także w Denderleeuw przepisy językowe muszą być przestrzegane! Denderleeuw jest i pozostanie flamandzkie!”.
Zarzuty wobec frankofonów
W komentarzach pod swoim wpisem Kristof Slagmulder twierdzi, że otrzymał za pośrednictwem WhatsAppa kilka krytycznych wiadomości od osób francuskojęzycznych odnoszących się do języka niderlandzkiego.
Według polityka autor jednej z wiadomości miał napisać, że Flandria w żaden sposób nie motywuje go do nauki niderlandzkiego, a sam język – określony przez nadawcę jako „całkowicie wymyślony” – nie daje żadnych perspektyw. W wiadomości miało również paść stwierdzenie, że niderlandzki jest raczej dialektem niż pełnoprawnym językiem.
Slagmulder ocenił, że część frankofonów nadal patrzy z góry na flamandzką kulturę i język. Jego zdaniem niektórzy uważają, że mieszkańcy Flandrii powinni przede wszystkim się dostosowywać, finansować system i nie zabierać głosu.
Napięcia językowe pozostają bardzo silne
Polityk Vlaams Belang podkreślił, że – jego zdaniem – lekceważenie języka niderlandzkiego musi się zakończyć. Dodał również, że walka o ochronę języka i flamandzkiej tożsamości pozostaje konieczna także w Denderleeuw.
Nagranie szybko wywołało liczne reakcje w mediach społecznościowych. Sprawa ponownie zwróciła uwagę na napięcia językowe, które od lat pozostają szczególnie widoczne w części flamandzkich gmin położonych w pobliżu Brukseli.