EDR w samochodach – co rejestrują obowiązkowe “czarne skrzynki” montowane w autach
Analiza modułu poduszki powietrznej odegrała ważną rolę w procesie Falzone, pozwalając biegłemu z zakresu motoryzacji dokładnie odtworzyć przebieg tragicznego zdarzenia. Coraz większe znaczenie w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Analiza modułu poduszki powietrznej odegrała ważną rolę w procesie Falzone, pozwalając biegłemu z zakresu motoryzacji dokładnie odtworzyć przebieg tragicznego zdarzenia. Coraz większe znaczenie w takich sprawach mają urządzenia EDR, czyli Event Data Recorder. Od lipca 2024 r. systemy te są obowiązkowo montowane we wszystkich nowych samochodach sprzedawanych na terenie Unii Europejskiej.
Spis treści
Choć EDR często określane są mianem samochodowych “czarnych skrzynek”, nie działają dokładnie tak samo jak urządzenia stosowane w lotnictwie. Najczęściej są zintegrowane z modułem sterującym poduszki powietrznej i zapisują najważniejsze parametry dotyczące zachowania pojazdu tuż przed wypadkiem.
Jakie informacje zapisuje urządzenie EDR
Jak wyjaśnia inżynier techniki samochodowej Massimo Dalessi, system EDR pozwala odzyskać dużą ilość danych związanych z jazdą pojazdu. Najważniejsze z nich to między innymi prędkość samochodu, położenie kierownicy, pozycja pedału przyspieszenia oraz sposób używania hamulca.
Urządzenie pobiera informacje z elektronicznej sieci pojazdu dwa razy na sekundę. Dane są regularnie nadpisywane co pięć sekund, dlatego nie są przechowywane przez długi czas.
Sytuacja zmienia się jednak w momencie poważnego zdarzenia drogowego. Jeśli dochodzi do uruchomienia poduszki powietrznej, system zatrzymuje zapis i zachowuje dane z pięciu sekund poprzedzających zderzenie.
Dane z EDR mogą być kluczowe dla śledczych
Informacje zapisane przez EDR mogą mieć bardzo duże znaczenie podczas dochodzeń oraz postępowań sądowych. Prokuratura może zdecydować o zabezpieczeniu pojazdu albo samego urządzenia w celu pobrania danych i dołączenia ich do akt sprawy.
“Proces Falzone jest doskonałym przykładem pokazującym użyteczność tego systemu” – podkreśla Benoit Godard, rzecznik instytutu bezpieczeństwa drogowego Vias.
Dzięki zapisanym parametrom śledczy mogą dokładniej ustalić przebieg zdarzenia oraz zachowanie kierowcy bezpośrednio przed wypadkiem.
Dostęp do danych jest ściśle ograniczony
Dane rejestrowane przez urządzenie EDR są uznawane za dane osobowe. Jak przypomina Martin Favresse, prawnik specjalizujący się w prawie ruchu drogowego, oznacza to, że firmy ubezpieczeniowe nie mają do nich swobodnego dostępu ze względu na przepisy RODO.
Ubezpieczyciel może jednak uzyskać dostęp do zapisanych informacji za pośrednictwem biegłego samochodowego, jeśli wykaże uzasadniony cel przetwarzania danych. Może chodzić między innymi o szczegółową analizę wypadku, podejrzenie oszustwa lub zgodę samego ubezpieczonego.
Mecenas Favresse podkreśla jednocześnie, że niedopuszczalne jest wykorzystywanie urządzeń EDR do tworzenia profili kierowców. System działa wyłącznie w przypadku wypadku i nie przekazuje żadnych danych w czasie rzeczywistym.