Szef klubu parlamentarnego PS w Izbie Reprezentantów Pierre-Yves Dermagne wezwał we wtorek do pilnego powołania parlamentarnej komisji śledczej po ogłoszeniu ugody karnej zawartej przez bank ING. Sprawa dotyczy afery Reyndersa, w której były przewodniczący MR i były minister finansów jest podejrzewany o pranie setek tysięcy euro. Po socjalistach podobnego kroku zażądali komuniści z PTB, a w środę do apelu dołączyło również Ecolo. Wszystkie trzy ugrupowania domagają się pełnego wyjaśnienia mechanizmów, które mogły umożliwić prowadzenie podejrzanych operacji finansowych.
Spis treści
Ugoda ING i reakcja PS
Pierre-Yves Dermagne oświadczył w komunikacie, że ING przyznał się do współudziału w procederze prania pieniędzy w aferze Reyndersa i zgodził się na ugodę karną opiewającą na 1,6 miliona euro. Afera, nazwana od nazwiska byłego lidera MR i wieloletniego ministra finansów, wybuchła ponad rok temu. Didier Reynders jest podejrzewany o pranie setek tysięcy euro, między innymi za pośrednictwem ING oraz Loterii Krajowej. To właśnie Loteria Krajowa jako pierwsza zwróciła uwagę na nietypowe działania byłego ministra.
Komisja Finansów Izby Reprezentantów prowadziła już wcześniej przesłuchania dotyczące sposobu przeciwdziałania praniu pieniędzy przez banki. Część posłów opozycji uznała jednak przedstawione wyjaśnienia za niewystarczające. Socjaliści ocenili je wręcz jako “półodpowiedzi”.
Zdaniem Dermagne’a konieczne jest powołanie komisji śledczej, która zbada i naprawi mechanizmy stosowane przez niektóre instytucje finansowe, umożliwiające pranie pieniędzy, a także przeanalizuje luki w systemie kontroli. Polityk PS pyta między innymi o źródło środków, ich rzeczywistą wysokość oraz o to, jak tego typu operacje mogły przez lata przechodzić przez system bankowy objęty nadzorem.
Wcześniejsze działania w parlamencie
Już w sierpniu posłowie Hugues Bayet i Khalil Aouasti złożyli formalny wniosek o powołanie komisji śledczej. Z kolei w styczniu Komisja Finansów, z inicjatywy PTB, debatowała nad zasadnością utworzenia takiego organu. Większość parlamentarna uznała jednak wtedy, że byłoby to działanie przedwczesne.
PTB ponownie naciska na komisję śledczą
We wtorek własny apel ponowili również komuniści z PTB. Poseł Julien Ribaudo podkreślił, że jego ugrupowanie nie zaakceptuje sytuacji, w której elity polityczne i gospodarcze unikają procesu sądowego. Według niego obywatele mają prawo do pełnej transparentności i sprawiedliwości.
Ribaudo wskazał także szereg pytań, które wciąż pozostają bez odpowiedzi. Nie wiadomo między innymi, czy chodzi o środki publiczne związane z jedną z licznych afer, w które Reynders był zamieszany jako minister – na przykład tzw. Kazachgate. Poseł pyta również, dlaczego ING przez lata nie zgłaszał podejrzanych przelewów oraz czy znaczenie miały bliskie relacje między światem polityki a sektorem finansowym, w tym bankami.
PTB wyraziła ponadto obawy dotyczące możliwości zawarcia ugody karnej także przez samego Didiera Reyndersa. Partia przedstawiła propozycję zakazującą politykom korzystania z polubownego rozwiązywania spraw karnych. Zdaniem Ribaudo w przypadku polityków podobne sprawy często dotyczą środków publicznych, a poszkodowanym jest całe społeczeństwo. W jego ocenie obywatele mają więc prawo do jawnego procesu, podczas którego wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione.
Ecolo krytykuje rozszerzoną ugodę karną
W środę poparcie dla powołania komisji śledczej wyraziło również Ecolo. Zieloni oceniają, że ugoda zawarta w ramach afery Reyndersa rodzi wiele pytań i wątpliwości. Posłanka Sarah Schlitz przypomniała, że mieszkańcy Belgii mają prawo do transparentności, szczególnie gdy sprawa dotyczy potencjalnego wykorzystywania środków publicznych i prania pieniędzy.
Ecolo podkreśla również swój sprzeciw wobec rozszerzonej ugody karnej. Według ugrupowania taki mechanizm wzmacnia poczucie istnienia wymiaru sprawiedliwości działającego na dwóch poziomach. Współprzewodnicząca partii Marie-Colline Leroy zaznaczyła, że ugoda karna nie może stać się sposobem na uniknięcie publicznej debaty oraz pełnego wyjaśnienia odpowiedzialności w sprawach mających znaczenie dla całego społeczeństwa. Jej zdaniem zdrowa demokracja wymaga pełnej transparentności oraz rzeczywistej równości wobec prawa.