Strajk nauczycieli w Liège potrwa do końca maja
Nauczyciele szkół wyższego stopnia kształcenia w Liège rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję protestacyjną przeciwko reformie przygotowanej przez minister Valérie Glatigny. Projekt przewiduje...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Nauczyciele szkół wyższego stopnia kształcenia w Liège rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję protestacyjną przeciwko reformie przygotowanej przez minister Valérie Glatigny. Projekt przewiduje zwiększenie tygodniowego wymiaru zajęć dydaktycznych z 20 do 22 godzin bez podwyżek wynagrodzeń. W związku z planowanym na 27 maja głosowaniem w sprawie reformy w mieście organizowane są pikiety, manifestacje oraz codzienne działania protestacyjne. Związki zawodowe zapowiadają wsparcie dla strajkujących aż do dnia głosowania.
Spis treści
Spór o dodatkowe godziny i równość zawodową
Reforma zakłada, że nauczyciele wyższego stopnia kształcenia będą zobowiązani do prowadzenia 22 godzin zajęć tygodniowo zamiast dotychczasowych 20. Minister Valérie Glatigny uzasadnia tę zmianę argumentem równości zawodowej, wskazując, że nauczyciele niższego stopnia już pracują w takim wymiarze.
Stanowisko to spotyka się jednak z wyraźnym sprzeciwem środowiska nauczycielskiego. Johan Van de Plas, nauczyciel matematyki w szkołach miejskich w Liège, podkreśla, że nauczyciele niższego stopnia podejmowali pracę ze świadomością obowiązującego wymiaru godzin. Jego zdaniem należy jasno powiedzieć, że proponowana zmiana ma charakter przede wszystkim finansowy, a nie wynika z rzeczywistej potrzeby wyrównania warunków pracy.
Jedna z nauczycielek zwraca uwagę, że już obecne 20 godzin zajęć oznacza w praktyce 40-45 godzin pracy tygodniowo. Wprowadzenie reformy oznaczałoby więc około 10 procent więcej obowiązków bez żadnej rekompensaty, co – jak podkreśla – może negatywnie wpłynąć na jakość nauczania.
Mobilizacja przed terminem głosowania
W związku ze zbliżającym się głosowaniem nauczyciele zapowiadają kontynuowanie strajku do 27 maja. Johan Van de Plas wskazuje, że utrzymanie protestu do tego dnia jest jednym z głównych celów środowiska. Sabine, nauczycielka języka francuskiego w szkołach miejskich, której imię zostało zmienione, ostrzega, że ograniczanie wydatków na edukację oznacza w praktyce obciążenie przyszłych pokoleń uczniów.
Akcja protestacyjna ma wyjątkową skalę. 11 maja na kładce Saucy zaplanowano symboliczną akcję określaną jako „wycieraczka”, która – jak wyjaśniają organizatorzy – ma obrazować poczucie ignorowania nauczycieli przez decydentów. Z kolei 12 maja w Brukseli odbędzie się ogólnokrajowa manifestacja skierowana przeciwko rządowi federalnemu i jego reformom określanym przez protestujących jako antyspołeczne.
Pikiety przed szkołami i wsparcie związków
Od 13 maja przed szkołami w Liège rozpoczną się codzienne pikiety i działania protestacyjne, które wpłyną na funkcjonowanie placówek oświatowych. Do strajku dołączyło już kilka szkół z sieci wolnej oraz znaczna część placówek miejskich. Johan Van de Plas podkreśla, że powstaje silny ruch zbiorowy, który należy wykorzystać.
Związki zawodowe deklarują pełne wsparcie dla nauczycieli i są gotowe kontynuować działania aż do 27 maja, jeśli będzie to konieczne. Protestujący oczekują jednocześnie wyraźniejszego stanowiska ze strony organu prowadzącego, którego dotychczasowa postawa jest przez nich oceniana jako niewystarczająca.
Apel do władz miejskich
W dniach 12 i 13 maja w sali Reflektor odbędzie się Salon orientacji i edukacji miasta Liège. Wydarzenie ma na celu prezentację oferty szkół gminnych oraz pomoc młodzieży w wyborze dalszej ścieżki kształcenia. Władze liczą, że przyczyni się ono do zwiększenia liczby zapisów do prowadzonych placówek.
Johan Van de Plas zapowiada, że nauczyciele wezmą udział w wydarzeniu, aby promować swoje szkoły. W zamian oczekują jednak jasnego stanowiska ze strony władz miejskich. Liczą, że radna Julie Fernandez Fernandez publicznie poprze ich sprzeciw wobec reformy minister, która – w ocenie protestujących – może osłabić system edukacji.