W Gandawie rozpoczyna się proces w sprawie śmierci 9-letniego Raula
W czwartek przed sądem przysięgłych w Gandawie ruszył proces 33-letniej Ioany-Marii Micu, matki chłopca, oraz jej 37-letniego byłego partnera Nicusora Ciurcuia. Oboje odpowiadają za śmierć 9-letniego...
W czwartek przed sądem przysięgłych w Gandawie ruszył proces 33-letniej Ioany-Marii Micu, matki chłopca, oraz jej 37-letniego byłego partnera Nicusora Ciurcuia. Oboje odpowiadają za śmierć 9-letniego Raula, dziecka pochodzenia rumuńskiego, którego ciało odnaleziono trzy lata temu w Gandawie. Oskarżeni są o stosowanie tortur, które doprowadziły do śmierci, bez zamiaru jej spowodowania.
Spis treści
Ciało odnalezione w wodach Houtdok
Zwłoki chłopca znaleziono w czwartek 13 kwietnia 2023 r. w basenie portowym Houtdok w Gandawie. Ciało znajdowało się w torbie sportowej obciążonej kamieniami i według ustaleń śledczych zostało wrzucone do wody pod koniec stycznia tego samego roku. Sprawa wyszła na jaw dopiero po tym, jak alarm wszczęli przebywający za granicą członkowie rodziny.
Matka została zatrzymana przez sędziego śledczego w Gandawie m.in. pod zarzutami zabójstwa, pobicia oraz ukrycia zwłok. W pierwszych zeznaniach, złożonych jeszcze przed odnalezieniem ciała, zaprzeczała swojemu udziałowi w śmierci syna i obciążała odpowiedzialnością byłego partnera. Później jednak jej córka, która miała wówczas 13 lat, zeznała, że podczas wrzucania ciała do wody obecni byli matka, jej brat oraz partner matki.
Ekstradycja z Holandii i sprzeczne wersje wydarzeń
Były partner kobiety, Nicusor Ciurcui, został zatrzymany 14 kwietnia 2023 r. w miejscowości Bakel w Holandii. Postawiono mu identyczne zarzuty jak matce dziecka, po czym został przekazany do Belgii w ramach ekstradycji. Początkowo zaprzeczał jakiejkolwiek roli w śmierci chłopca. Podczas konfrontacji oboje oskarżeni twierdzili natomiast, że również nieletnia siostra miała brać udział w biciu dziecka.
W związku z tym zarzuty rozszerzono także na dziewczynę. Po kolejnym przesłuchaniu sędzia ds. nieletnich zdecydował o umieszczeniu jej w wyspecjalizowanym ośrodku, ze względu na domniemany udział w sprawie. W procesie przed sądem przysięgłych występuje ona jako strona cywilna przeciwko matce i ojczymowi, nie została jednak wezwana w charakterze świadka.
Nagrania z celi jako kluczowy dowód
Śledczy ustalili również, że matka i jej były partner reagowali agresją na zeznania córki. Przed i po konfrontacji zostali umieszczeni razem w celi policyjnej, gdzie – bez ich wiedzy – byli nagrywani. Zarejestrowane rozmowy wskazują, że próbowali przerzucić odpowiedzialność na dziewczynkę, jednocześnie przyznając się do udziału w przemocy wobec Raula.
Z nagrań wynika także, że matka proponowała wzięcie całej winy na siebie, aby jej partner został uniewinniony. Po konfrontacji zmieniła swoje zeznania i zaczęła obciążać córkę. Podczas rekonstrukcji zdarzeń przyznała się do części zarzucanych czynów, podczas gdy jej były partner nadal wszystkiemu zaprzeczał. Sekcja zwłok, które przez dłuższy czas znajdowały się w wodzie, nie pozwoliła jednoznacznie określić przyczyny śmierci.
Możliwa kara do 30 lat więzienia
Proces rozpoczął się od odczytania aktu oskarżenia. Obrońcy oskarżonych poinformowali w poniedziałek, że nie planują podejmowania dodatkowych czynności procesowych. Ława przysięgłych, składająca się z siedmiu mężczyzn i pięciu kobiet, została powołana na początku tygodnia.
Obojgu oskarżonym grozi kara do 30 lat pozbawienia wolności za tortury ze skutkiem śmiertelnym, bez zamiaru spowodowania śmierci. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na środę 29 kwietnia.