Wielka Brytania zakazuje palenia osobom urodzonym po 2009 roku
Wielka Brytania przyjmuje jedno z najbardziej restrykcyjnych praw antytytoniowych na świecie. Obie izby parlamentu zatwierdziły ustawę, zgodnie z którą osoby urodzone po 1 stycznia 2009 r. nigdy nie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wielka Brytania przyjmuje jedno z najbardziej restrykcyjnych praw antytytoniowych na świecie. Obie izby parlamentu zatwierdziły ustawę, zgodnie z którą osoby urodzone po 1 stycznia 2009 r. nigdy nie będą mogły legalnie kupić wyrobów tytoniowych. Rząd w Londynie liczy, że w ten sposób uda się stworzyć pierwsze pokolenie wolne od dymu tytoniowego. Belgijski onkolog Filip Lardon apeluje, aby podobne rozwiązania rozważyć również w Europie.
Spis treści
Założenia nowej ustawy
Od 2027 r. sprzedaż wyrobów tytoniowych osobom urodzonym po 31 grudnia 2008 r. będzie całkowicie zakazana. Brytyjskie władze chcą w ten sposób stopniowo doprowadzić do sytuacji, w której palenie tytoniu przestanie być powszechnym zjawiskiem, a kolejne pokolenia nie będą sięgać po papierosy.
Nowe przepisy dają rządowi także większe możliwości ograniczania sprzedaży e-papierosów oraz innych produktów zawierających nikotynę. Już w przyszłym roku planowane jest wprowadzenie zakazu korzystania z e-papierosów w samochodach, w których przebywają dzieci, a także na placach zabaw i w pobliżu szkół.
Minister zdrowia Wes Streeting określił przyjęcie ustawy jako przełomowy moment dla zdrowia publicznego. Podkreślił, że brytyjskie dzieci mają szansę dorastać bez uzależnienia od nikotyny i jego konsekwencji zdrowotnych.
Długa droga legislacyjna
Projekt ustawy był przedmiotem wieloletnich dyskusji i negocjacji. W obecnej formie został przygotowany jeszcze za rządów byłego premiera Rishiego Sunaka. Izba Gmin zatwierdziła go dwa lata temu, a po wprowadzeniu licznych poprawek przyjęła go także Izba Lordów.
Do pełnego wejścia w życie ustawy potrzebna jest jeszcze formalna zgoda króla Karola III, która – według zapowiedzi – powinna zostać udzielona w najbliższym czasie. Wielka Brytania dołącza tym samym do niewielkiej grupy państw wprowadzających najbardziej rygorystyczne przepisy antytytoniowe. Podobne rozwiązania rozważano wcześniej w Nowej Zelandii, jednak ostatecznie nie zostały one wdrożone.
Belgijski onkolog apeluje o działania w Europie
Filip Lardon, badacz onkologii z Uniwersytetu w Antwerpii, uważa, że Belgia i inne kraje europejskie powinny pójść w ślady Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem, choć w Belgii obowiązują już surowe regulacje dotyczące tytoniu, możliwe jest wprowadzenie jeszcze bardziej zdecydowanych rozwiązań.
W programie „De Ochtend” na antenie Radio 1 ekspert przypomniał, że w Belgii średnio co godzinę dochodzi do przedwczesnego zgonu związanego z paleniem tytoniu. Według niego nawet potencjalne wątpliwości prawne, takie jak zarzuty o dyskryminację, nie powinny blokować wprowadzenia podobnych przepisów.
Onkolog zaznacza jednak, że nie opowiada się za całkowitym zakazem tytoniu. W jego ocenie takie rozwiązanie mogłoby doprowadzić do rozwoju nielegalnego rynku, na którym sprzedawane produkty nie podlegałyby żadnej kontroli.