Ikoniczne silosy zbożowe w Leuven po 20 latach doczekają się przebudowy – prace ruszą na początku przyszłego roku
Po blisko dwudziestu latach starań deweloper Ertzberg uzyskał ostateczne pozwolenie na przekształcenie charakterystycznych silosów zbożowych w dzielnicy Vaartkom w Leuven. Inwestor zrezygnował z...
"Vaartkom Leuven" by The Wolf is licensed under CC BY 2.0 Po blisko dwudziestu latach starań deweloper Ertzberg uzyskał ostateczne pozwolenie na przekształcenie charakterystycznych silosów zbożowych w dzielnicy Vaartkom w Leuven. Inwestor zrezygnował z wcześniejszej koncepcji, która przewidywała okrągłe okna oraz zawieszony nad budynkiem „balkon miejski”, i postawił na rozwiązania bliższe industrialnemu charakterowi obiektu. Rozpoczęcie prac budowlanych zaplanowano na początek przyszłego roku, a ich realizacja ma potrwać około trzy i pół roku.
Spis treści
Finał projektu dzielnicy Tweewaters
O przyznaniu pozwolenia poinformował prezes Ertzbergu Jo Vandebergh na portalu LinkedIn, publikując wpis w dniu swoich urodzin. Jak podkreślił, inwestycja stanowi zwieńczenie rozwoju dzielnicy Tweewaters, którą firma realizowała w ostatnich latach na terenach poprzemysłowych należących niegdyś do koncernu piwowarskiego AB InBev. W skład tej przestrzeni wchodzi m.in. znany budynek Balk van Beel. Istotnym elementem panoramy miasta pozostają również dawne silosy zbożowe – łącznie pięćdziesiąt cztery obiekty.
Od pozwolenia na rozbiórkę do zachowania zabytku
Jak przypomniał Vandebergh, jeszcze dwadzieścia lat temu przygotowane było już pozwolenie na rozbiórkę silosów. Ostatecznie udało mu się jednak przekonać ówczesnego burmistrza Leuven, Louisa Tobbacka, do nadania obiektom nowej funkcji, co doprowadziło do wycofania decyzji o ich wyburzeniu. Po dwóch dekadach inwestor może wreszcie przystąpić do realizacji tego planu.
Nie jest to pierwsza koncepcja zagospodarowania silosów przedstawiona przez Ertzberg. W poprzednim projekcie przewidywano m.in. zastosowanie okrągłych okien oraz siedmiokondygnacyjnego „balkonu miejskiego”, zawieszonego nad budynkiem i wysuniętego nawet na osiemnaście metrów poza jego główną bryłę. Z planów tych zrezygnowano po protestach Leuvens Historisch Genootschap oraz części właścicieli lokali gastronomicznych z przeciwległego brzegu kanału.
Rezygnacja z okrągłych okien i powrót do industrialnego charakteru
W finalnej wersji projektu inwestor całkowicie zrezygnował z okrągłych okien. Jak wyjaśnił Vandebergh, takie rozwiązanie ograniczałoby możliwość ich otwierania, co mogłoby negatywnie wpłynąć na komfort użytkowników. Zdecydowano się więc na okna prostokątne, które jednocześnie podkreślają wertykalny charakter konstrukcji. Zapowiedziano również zastosowanie materiałów bardziej zbliżonych do pierwotnego, industrialnego stylu obiektu, który – zdaniem dewelopera – na trwałe zapisał się w świadomości mieszkańców Leuven.
Biura dla firm technologicznych zamiast hotelu
Zmiany objęły także przeznaczenie budynku. Inwestor zrezygnował z wcześniejszego pomysłu utworzenia hotelu i planuje stworzenie przestrzeni biurowych dla ponad pięciuset pracowników firm technologicznych. W obiekcie znajdą się również sale konferencyjne oraz przestrzenie eventowe, przeznaczone do organizacji wykładów i spotkań. Jak zapewnia deweloper, będą one dostępne dla szerokiego grona odbiorców.
Prace budowlane ruszą na początku dwa tysiące dwudziestego szóstego roku
Uzyskanie pozwolenia umożliwia Ertzbergowi przygotowanie dokumentacji przetargowej dla wykonawcy. Dzięki temu roboty budowlane mają rozpocząć się na początku przyszłego roku, a ich całkowity czas realizacji szacowany jest na około trzy i pół roku. Vandebergh przyznał, że dwudziestoletni proces przygotowań wymagał dużego zaangażowania, podkreślając jednocześnie, że zespół jest gotowy do rozpoczęcia inwestycji.