Koalicja Arizona szuka porozumienia w sprawie wsparcia wobec wysokich cen energii
Rząd federalny prowadzi w piątek intensywne negocjacje dotyczące wsparcia finansowego dla mieszkańców Belgii w związku z utrzymującymi się wysokimi cenami energii. Celem rozmów jest wypracowanie...
Rząd federalny prowadzi w piątek intensywne negocjacje dotyczące wsparcia finansowego dla mieszkańców Belgii w związku z utrzymującymi się wysokimi cenami energii. Celem rozmów jest wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawie pomocy dla osób dojeżdżających do pracy samochodem oraz gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Między partiami koalicyjnymi utrzymują się jednak wyraźne różnice zdań co do dostępnych środków, grup objętych wsparciem oraz form jego realizacji. Na piątek rano zaplanowano posiedzenie ścisłej rady ministrów oraz posiedzenie plenarne rządu.
Odległe stanowiska polityczne
Stanowiska poszczególnych partii pozostają znacząco rozbieżne. Premier Bart De Wever wielokrotnie podkreślał w Izbie Reprezentantów, że sprzeciwia się rozwiązaniom o szerokim zasięgu. W jego ocenie masowe przyznawanie bonów energetycznych mogłoby jedynie zwiększyć presję inflacyjną, a budżet państwa nie dysponuje dodatkowymi rezerwami. Jednocześnie premier nie wyklucza działań ukierunkowanych na konkretne grupy.
Takie podejście odzwierciedla porozumienie zawarte dwa tygodnie temu. Zgodnie z komunikatem opublikowanym przed Wielkanocą rząd postanowił przeznaczyć całość tymczasowo wyższych wpływów podatkowych wynikających z kryzysu na wsparcie osób dotkniętych rosnącymi kosztami dojazdów oraz najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych.
Z kolei MR, którego przewodniczący Georges-Louis Bouchez opowiada się za szerszym zakresem pomocy, prezentuje odmienne stanowisko. Polityk zapowiedział nawet możliwość zablokowania prac rządu, jeśli w piątek nie zapadną decyzje, które uzna za satysfakcjonujące. W rozmowie z Bel-RTL stwierdził, że brak decyzji w tym tygodniu może uniemożliwić osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia. Według części ministrów tego typu wypowiedzi utrudniają przebieg negocjacji.
Trzy kluczowe pytania
Aby dojść do kompromisu, przedstawiciele partii większościowych muszą odpowiedzieć na trzy podstawowe pytania: ile środków jest dostępnych, kto powinien je otrzymać oraz w jaki sposób zostaną rozdysponowane.
Najwięcej trudności sprawia obecnie określenie dostępnych funduszy. W ostatnich dniach rząd analizował różne raporty, jednak prognozy pozostają niepewne. Szacuje się, że dostępne środki wynoszą od 15 do 45 milionów euro. Część ministrów publicznie wskazuje już na górną granicę tego przedziału. MR mówi o kwocie od 50 do 100 milionów euro, natomiast Jean-Luc Crucke, który reprezentuje Les Engagés w negocjacjach, wskazuje na co najmniej 50 milionów. Przewodniczący Vooruit Conner Rousseau mówił natomiast o środkach „wystarczających i ukierunkowanych”.
Nie jest jednak pewne, czy takie propozycje przekonają premiera. Bart De Wever, powołując się na analizy Banku Narodowego, podkreśla, że państwo może ostatecznie ponieść straty w związku z kryzysem. Choć wpływy z VAT rosną, jednocześnie zwiększają się wydatki publiczne, m.in. na paliwo, a także koszty wynikające z inflacji, które obejmują podwyżki wynagrodzeń w sektorze publicznym i świadczeń socjalnych. Dodatkowym obciążeniem są rosnące stopy procentowe, szczególnie dotkliwe dla zadłużonego państwa.
Beneficjenci i instrumenty wsparcia
Jeśli uda się uzgodnić wysokość środków, kolejnym krokiem będzie określenie grup objętych wsparciem. W tej kwestii również nie ma pełnej zgody. Wspólnym punktem pozostają dwie szerokie kategorie: osoby w trudnej sytuacji materialnej, które ogrzewają domy paliwami kopalnymi, zwłaszcza olejem opałowym, oraz osoby ponoszące wysokie koszty dojazdów do pracy.
W szczegółach pojawiają się jednak różne propozycje. Niektórzy politycy chcą objąć pomocą rolników, inni pracowników opieki domowej, a jeszcze inni postulują rozszerzenie wsparcia na wszystkie te grupy jednocześnie.
Otwartą kwestią pozostaje również wybór instrumentów wsparcia. Jedną z opcji jest zwiększenie ulgi podatkowej na dojazdy do pracy, jednak jej efekty byłyby odczuwalne dopiero po roku lub dwóch latach. Rozważane są także inne rozwiązania, takie jak wykorzystanie eko-bonów do zakupu paliwa czy czasowe dopuszczenie użycia bonów obiadowych w tym celu. W grę wchodzi również ponowne wprowadzenie bonu mazutowego – bezpośredniego wsparcia finansowego, które było stosowane podczas kryzysu energetycznego w latach 2022-2023.
Piątkowe negocjacje zapowiadają się jako wymagające. Ze względu na utrzymujące się różnice stanowisk nie jest przesądzone, czy porozumienie uda się osiągnąć jeszcze tego samego dnia.