Bpost ogłasza porozumienie, ale związki zawodowe studzą nastroje – strajk trwa nadal
W czwartek wieczorem dyrekcja bpost poinformowała o osiągnięciu porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie wdrożenia planu transformacji spółki. Związek VSOA podkreśla jednak, że nie ma jeszcze...
"bpost cargo bike" by crosby_cj is licensed under CC BY-NC-ND 2.0 W czwartek wieczorem dyrekcja bpost poinformowała o osiągnięciu porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie wdrożenia planu transformacji spółki. Związek VSOA podkreśla jednak, że nie ma jeszcze mowy o ostatecznej umowie – chodzi jedynie o projekt, który musi zostać przedstawiony członkom organizacji. W piątek protest listonoszy jest kontynuowany – we Flandrii pojawiają się spontaniczne akcje, a w Walonii nadal utrzymywane są pikiety. Decyzja o ewentualnym zakończeniu strajku ma zostać podjęta w poniedziałek.
Spis treści
Spór o godziny pracy w tle protestu
Akcje protestacyjne trwają od końca marca i są reakcją na plany zmiany organizacji pracy. Szczególnie silne poparcie dla strajku widoczne było w ostatnich tygodniach w Walonii.
Kluczową kwestią sporną pozostają nowe godziny rozpoczynania pracy. Zgodnie z propozycją większość listonoszy miałaby zaczynać dzień między 9 a 10 rano, zamiast dotychczasowych godzin 6 – 7. Wczesne doręczenia tracą na znaczeniu ze względu na spadek liczby tradycyjnych listów i gazet. Jednocześnie duże platformy e-commerce, takie jak Zalando czy Bol.com, oczekują dostaw także w późniejszych porach dnia.
Ustępstwa dyrekcji i nowe rozwiązania
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów była możliwość pracy do godziny 18. W aktualnym projekcie ustalono jednak, że większość zmian kończyć się będzie o godzinie 17. Jak zaznacza rzecznik Mathieu Goedefroy, to ustępstwo ze strony firmy, które ma umożliwić pracownikom łączenie obowiązków zawodowych z życiem rodzinnym, w tym odbieranie dzieci ze szkoły lub opieki.
Listonosze mają zachować swoje stałe trasy. Dyrekcja podkreśla, że zależy jej na utrzymaniu relacji z mieszkańcami i obecności znanych doręczycieli w terenie. Dodatkowo wartość bonów żywieniowych ma wzrosnąć o 2 euro.
Firma planuje także stworzenie wewnętrznej grupy ochotników, która ograniczy konieczność korzystania z podwykonawców. Osoby te będą przejmować nieregularne trasy i – jak zapowiada spółka – mogą liczyć na dodatkowe wynagrodzenie za większą elastyczność. Pracownicy mają również otrzymywać harmonogram pracy z tygodniowym wyprzedzeniem.
Związki zawodowe czekają na głos członków
Mimo podpisania dokumentu przez przedstawicieli związków zawodowych, w piątek projekt jest dopiero przedstawiany członkom. VSOA zaznacza, że dopóki nie zostanie on zaakceptowany, strajk pozostaje w mocy.
Przewodniczący związku Luc Tegethoff podkreśla, że nie doszło do ostatecznego porozumienia, a jedynie do wstępnych ustaleń. Jego zdaniem obecny etap polega na konsultacjach i zebraniu opinii pracowników na temat proponowanych zmian. Krytycznie odniósł się także do komunikatu bpost, wskazując, że był on przedwczesny i apelując o większą powściągliwość.
Jak zaznacza, dotarcie do wszystkich członków i szczegółowe wyjaśnienie zapisów projektu wymaga czasu. Odpowiedź dla pracodawcy ma zostać przekazana w poniedziałek rano. Do tego momentu mogą utrzymywać się zakłócenia w doręczaniu przesyłek.
Walonia pozostaje niewiadomą
W przypadku pozytywnej decyzji członków związków bpost liczy na szybki powrót do pracy. Jak wskazuje rzecznik, jest to jeden z warunków projektu – firma musi możliwie szybko nadrobić zaległości. W samej Walonii na doręczenie czekają setki tysięcy paczek oraz miliony listów. Priorytetem jest przywrócenie stabilności usług.
Dziennikarz VRT NWS Steven Rombaut ocenia, że w Flandrii akceptacja propozycji nie powinna być problemem. Inaczej wygląda sytuacja w Walonii, gdzie nastroje pozostają napięte, a gotowość do dalszego protestu wciąż jest wysoka.
Ostateczne porozumienie do końca kwietnia
Strajk poważnie odbił się na działalności przedsiębiorstwa. Jak przyznaje bpost, skutki protestu odczuły również firmy korzystające z jego usług, a odbudowa zaufania klientów będzie jednym z najważniejszych zadań w najbliższym czasie.
Rozmowy między dyrekcją a związkami zawodowymi będą kontynuowane, aby do 30 kwietnia dopracować ostateczne porozumienie dotyczące wdrożenia planu. Związek ACOD zapowiada, że szczegóły zostaną omówione w przyszłym tygodniu, przed publikacją oficjalnych komunikatów.
Związki zawodowe podkreślają, że transformacja powinna być wprowadzana stopniowo. Harmonogram zmian ma zostać ustalony w najbliższych dniach. Nowe godziny pracy mają wejść w życie dopiero we wrześniu, co – jak zaznacza rzecznik – pozwoli odpowiednio przygotować się zarówno pracownikom, jak i organizacjom związkowym.
Na wstępne ustalenia pozytywnie zareagowała minister ds. przedsiębiorstw publicznych Vanessa Matz z partii Les Engagés. Jej zdaniem sytuacja pokazuje, że nawet w trudnych warunkach dialog społeczny pozostaje najskuteczniejszym sposobem osiągania kompromisów. Minister podkreśliła także znaczenie szybkiego powrotu do normalnego funkcjonowania, co pozwoli firmie skupić się na dalszych wyzwaniach w bardziej stabilnym otoczeniu społecznym.