Dom przejściowy w Hamme otwarty – ma pomóc skazanym wrócić do normalnego życia
W Hamme we Flandrii uruchomiono nowy dom przejściowy przeznaczony dla osób odbywających końcowy etap kary pozbawienia wolności. Około piętnastu osadzonych może tam przygotowywać się do powrotu do...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W Hamme we Flandrii uruchomiono nowy dom przejściowy przeznaczony dla osób odbywających końcowy etap kary pozbawienia wolności. Około piętnastu osadzonych może tam przygotowywać się do powrotu do społeczeństwa. Placówką zarządza fundacja De Kansenfabriek, a dziesięcioosobowy zespół zapewnia całodobowe wsparcie – od pomocy w znalezieniu pracy i rozwijaniu zainteresowań, przez uporządkowanie sytuacji finansowej, po odbudowę relacji społecznych.
Spis treści
Selekcja oparta na motywacji
Do placówki w Hamme trafiają osoby skazane na długie wyroki, które zbliżają się do końca odbywania kary. Jak wyjaśnia koordynatorka Leen Muylkens, są to najczęściej osoby od lat odizolowane od społeczeństwa – bez kontaktów rodzinnych, zaplecza społecznego i doświadczenia zawodowego. Kandydaci wybierani są według dwóch podstawowych kryteriów: realnej potrzeby wsparcia oraz gotowości do zmiany i funkcjonowania w bardziej otwartym środowisku. Osoby skazane za przestępstwa o charakterze terrorystycznym lub seksualnym nie kwalifikują się do udziału w programie. Pobyt trwa zazwyczaj od ośmiu do dziesięciu miesięcy, w zależności od indywidualnych okoliczności.
99 procent więźniów kiedyś wyjdzie na wolność
Muylkens podkreśla, że domy przejściowe odgrywają kluczową rolę w procesie reintegracji. Skoro aż 99 procent osób odbywających karę więzienia prędzej czy później wraca na wolność, istotne jest, w jakich warunkach i z jakim przygotowaniem to następuje. Skutki długotrwałego pobytu w zakładzie karnym są poważne, a sposób powrotu do życia społecznego ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa ogółu. Jak zaznacza koordynatorka, wszyscy zyskują na tym, aby osoby opuszczające więzienie miały stabilną sytuację życiową.
Pięć placówek w całej Belgii to za mało
Obecnie w Belgii działa pięć domów przejściowych – w Mechelen, Leuven, Edingen, Gentbrugge oraz Hamme. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że rozwiązanie to przynosi dobre rezultaty. Większość uczestników programu wraca do społeczeństwa z zapewnionym miejscem do życia i zatrudnieniem, a także uczy się funkcjonowania w społeczności i aktywnego uczestnictwa w życiu lokalnym. Po zakończeniu pobytu wielu z nich utrzymuje kontakt z placówką lub pozostaje pod pewnym nadzorem przez określony czas.
Muylkens zwraca jednak uwagę, że skala tych działań jest wciąż niewystarczająca. Pięć ośrodków to zdecydowanie za mało, aby odpowiedzieć na potrzeby całego kraju. Dodatkowym wyzwaniem jest sceptyczne nastawienie części mieszkańców wobec takich inicjatyw. Dlatego fundacja stawia na przejrzystą komunikację, organizuje spotkania informacyjne i zapewnia możliwość kontaktu dla osób mających pytania lub wątpliwości.
Hamme jako pionier wśród mniejszych gmin
Wybór Hamme jako lokalizacji nowej placówki nie był przypadkowy. Fundacja De Kansenfabriek chce pokazać, że proces reintegracji nie jest wyłącznie domeną dużych miast. Również mniejsze gminy mogą odegrać w nim ważną rolę. Hamme staje się w tym zakresie przykładem dla innych. Burmistrz Lotte Peeters (N-VA) popiera inicjatywę, podkreślając, że dzięki takim rozwiązaniom zwalniają się miejsca w zakładach karnych, co pomaga ograniczać problem przeludnienia w belgijskich więzieniach.