Coraz trudniej o mieszkanie w Belgii – fundusz Vicinity wskazuje główne problemy i możliwe rozwiązania
Dostępność mieszkań w Belgii staje się coraz większym wyzwaniem. Jean-Baptiste Van Ex, prezes funduszu Vicinity, który specjalizuje się w budowie przystępnych cenowo mieszkań na wynajem, mówi o...
Dostępność mieszkań w Belgii staje się coraz większym wyzwaniem. Jean-Baptiste Van Ex, prezes funduszu Vicinity, który specjalizuje się w budowie przystępnych cenowo mieszkań na wynajem, mówi o narastającym kryzysie, dotykającym już nie tylko osoby o najniższych dochodach, ale także klasę średnią. Fundusz, założony w 2020 r. przez byłego bankiera, zarządza obecnie około 400 mieszkaniami we wszystkich trzech regionach kraju, a kolejne 600 lokali znajduje się na etapie realizacji – w budowie, renowacji lub w trakcie zakupu.
Spis treści
Coraz więcej osób wybiera najem
Belgijski rynek mieszkaniowy przechodzi wyraźną zmianę. Najem staje się coraz popularniejszy kosztem własności. Wynika to przede wszystkim z rosnących barier finansowych – wielu mieszkańców Belgii nie jest już w stanie pozwolić sobie na zakup mieszkania. Drugim czynnikiem jest zmieniający się styl życia: częstsze zmiany sytuacji rodzinnej oraz większa mobilność zawodowa sprawiają, że elastyczność staje się kluczowa.
W Brukseli zmiana ta jest szczególnie widoczna. Jeszcze około piętnaście lat temu właściciele stanowili blisko 60 procent mieszkańców, natomiast obecnie ich udział spadł poniżej 40 procent, co pokazuje skalę przekształceń na rynku.
Jak obniżyć realne koszty mieszkania
Van Ex przyznaje, że w obecnych warunkach oferowanie czynszów znacząco niższych od rynkowych jest bardzo trudne, głównie ze względu na wzrost kosztów budowy i cen gruntów. Dlatego Vicinity skupia się na ograniczaniu całkowitych kosztów życia w mieszkaniu, realizując tę strategię w kilku kluczowych obszarach.
Pierwszym z nich jest lokalizacja. Budynki powstają w centrach miast, blisko transportu publicznego, szkół i usług, co pozwala mieszkańcom zrezygnować z samochodu i zmniejszyć wydatki. Drugim elementem jest efektywność energetyczna – w najbardziej nowoczesnych projektach zużycie energii spada do 15 kWh/m2. W praktyce oznacza to, że przy mieszkaniu o powierzchni 80 m2 miesięczne rachunki za energię mogą wynosić jedynie 10-15 euro.
Trzecim filarem jest optymalizacja projektu budynków, na przykład rezygnacja z wind, co ogranicza koszty utrzymania. Czwarty dotyczy przestrzeni wspólnych, takich jak pralnie, pokoje gościnne czy sale wielofunkcyjne z kuchnią i jadalnią. Dzięki nim mieszkańcy mogą korzystać z mniejszych lokali bez pogorszenia komfortu życia. Ostatni element to dodatkowe usługi, jak negocjowane z operatorami korzystne abonamenty internetowe.
Bariery dla nowych inwestycji mieszkaniowych
Pomimo wzrostu kosztów materiałów i pracy funduszowi udaje się utrzymać przystępny poziom cen dzięki odpowiedniemu planowaniu inwestycji, współpracy z deweloperami oraz wykorzystaniu materiałów z odzysku. W jednym z ostatnich projektów zastosowano między innymi oświetlenie, płytki oraz elementy wyposażenia pochodzące z rozbiórki biurowców.
Jednocześnie Van Ex wskazuje na poważne przeszkody systemowe, które ograniczają rozwój budownictwa mieszkaniowego. Wśród najważniejszych wymienia wysokie obciążenia podatkowe oraz skomplikowane procedury administracyjne związane z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę. Krytycznie ocenia również system regulacji czynszów w Brukseli, który jego zdaniem ogranicza podaż mieszkań i przyczynia się do wzrostu cen najmu.
Potrzebna współpraca z władzami
Szef Vicinity podkreśla, że sektor nieruchomości odpowiada w Belgii za około 500 000 miejsc pracy i stanowi jeden z fundamentów gospodarki. W jego opinii obecne regulacje często hamują rozwój rynku, a planowane zmiany mogą dodatkowo pogłębić problemy.
Van Ex apeluje o bliższą współpracę między sektorem prywatnym a władzami publicznymi, aby stworzyć stabilne i sprzyjające warunki dla rozwoju rynku mieszkaniowego. Jego zdaniem tylko wspólne działania mogą poprawić dostępność mieszkań i zahamować pogłębiający się kryzys.