Nowy kodeks karny w Belgii wejdzie w życie dopiero 1 września – co stoi za przesunięciem terminu?
Nowy belgijski kodeks karny, którego wejście w życie planowano pierwotnie na 8 kwietnia 2026 r., zacznie obowiązywać dopiero 1 września. Decyzję o przesunięciu terminu podjęto po negocjacjach z 18...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Nowy belgijski kodeks karny, którego wejście w życie planowano pierwotnie na 8 kwietnia 2026 r., zacznie obowiązywać dopiero 1 września. Decyzję o przesunięciu terminu podjęto po negocjacjach z 18 marca, w których uczestniczyli minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V), wicepremier David Clarinval (MR) oraz premier Bart De Wever (N-VA). Odroczenie spotkało się z wyraźnym poparciem środowiska sędziowskiego – według ankiety stowarzyszenia Magistratuur & Maatschappij (M&M), przeprowadzonej wśród 513 sędziów, ponad 80 procent opowiedziało się za takim rozwiązaniem.
Spis treści
Dlaczego termin został przesunięty?
Głównym powodem opóźnienia był zakres prac koniecznych do wdrożenia nowych przepisów, których nie udało się zakończyć w terminie. Kodeks został opublikowany w Moniteur belge 8 kwietnia 2024 r., co miało dać dwa lata na przygotowanie systemu prawnego i środowiska zawodowego. W praktyce jednak działania przyspieszyły dopiero na początku 2026 r.
Jak wskazuje Damien Vandermeersch, współautor reformy i prokurator generalny przy Sądzie Kasacyjnym, większość ustaw dostosowujących została przyjęta dopiero w marcu. Dotyczyło to m.in. prawa drogowego, gdzie konieczne było przełożenie kar na nowy system ośmiu poziomów. W efekcie sędziowie i adwokaci otrzymywali nowe przepisy zaledwie kilka dni przed planowanym terminem ich stosowania.
Istotnym problemem był również sam moment wejścia w życie nowych regulacji. Data 8 kwietnia przypadała w środku roku sądowego, gdy sądy pracują z pełnym obciążeniem. Szczególnie skomplikowana byłaby kwestia tzw. prawa przejściowego, czyli sytuacji, w której sprawa toczy się jeszcze według starego kodeksu, ale wyrok zapada już po wejściu w życie nowych przepisów. W takich przypadkach sędzia musi porównywać oba systemy i zastosować rozwiązanie korzystniejsze dla oskarżonego.
Przesunięcie terminu na 1 września pozwala uniknąć tych trudności. Okres wakacji sądowych oznacza ograniczenie liczby rozpraw, co daje czas na przygotowanie się do zmian. W tym czasie zorganizowano także liczne szkolenia, webinary i seminaria dla przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.
Informatyka jako trzecia bariera
Kolejną przeszkodą okazały się systemy informatyczne sądów i trybunałów. Jak podkreślił Luc De Cleir, rzecznik sądów w okręgu Antwerpii i Limburgii, żadna jednostka nie była gotowa technicznie na wdrożenie nowych przepisów. Systemy muszą zostać zaktualizowane, aby obsługiwać zmienione zasady, co jest procesem skomplikowanym i czasochłonnym.
Szacuje się, że pełne dostosowanie infrastruktury informatycznej może potrwać nawet pół roku i będzie wymagało dodatkowych nakładów finansowych. Problem komplikuje także okres przejściowy, w którym równolegle będą funkcjonować dwa systemy prawne. Oznacza to konieczność obsługi złożonych porównań między starym a nowym kodeksem, co trudno w pełni zautomatyzować.
Co jeszcze pozostało do zrobienia?
Mimo trwających prac informatycznych, przygotowania legislacyjne są już na końcowym etapie. Jak wynika z ustaleń, konieczne jest jeszcze przyjęcie kilku rozporządzeń królewskich, które określą m.in. sposób wpisywania wyroków do rejestru karnego, zasady działania komisji probacyjnych oraz szczegółowe reguły dotyczące kar w sprawach narkotykowych.
Równolegle kilka projektów ustaw, w tym dotyczących prawa drogowego i sankcji administracyjnych, musi jeszcze zostać ostatecznie zatwierdzonych przez parlament. Projekty te przeszły pierwsze czytanie w marcu i oczekują na finalne głosowanie. Zdaniem Damiena Vandermeersha przygotowania są już praktycznie zakończone.
Czy termin 1 września jest realny?
W opinii Vandermeersha nowy termin jest w pełni osiągalny. Podkreśla on, że pierwsze przesunięcie było rozsądnym krokiem, który pozwolił lepiej przygotować system do zmian. Co istotne, to sami przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości wskazali datę 1 września jako realną.
Zdaniem prokuratora generalnego stawka jest dziś większa niż tylko kwestie organizacyjne. Kolejne odroczenie oznaczałoby brak woli politycznej do wprowadzenia reformy. W jego ocenie Belgia jest gotowa na wdrożenie nowego kodeksu w wyznaczonym terminie.
Jak nowy kodeks zmieni system kar?
Reforma ma charakter fundamentalny, ponieważ obowiązujący dotąd kodeks karny pochodzi z 1867 r. i był wielokrotnie zmieniany, co doprowadziło do jego dużej złożoności i niespójności. Nowy kodeks ma uprościć system oraz dostosować go do współczesnych realiów.
Jedną z najważniejszych zmian jest odejście od podziału na zbrodnie, występki i wykroczenia. W ich miejsce wprowadzono jednolite pojęcie „przestępstwa”. System kar został uporządkowany w ośmiu poziomach – od najłagodniejszego, który nie przewiduje kary pozbawienia wolności, po najcięższy, odpowiadający dożywotniemu więzieniu. Każdy poziom uwzględnia zarówno podstawowy wymiar kary, jak i wariant z okolicznościami łagodzącymi.
Nowy kodeks zmienia również podejście do kary. Pozbawienie wolności ma być stosowane jako ostateczność. Kara ma nie tylko wyrażać społeczne potępienie czynu, ale także sprzyjać resocjalizacji, naprawieniu szkody i odbudowie relacji społecznych. Ochrona społeczeństwa pozostaje kluczowa, jednak nacisk przesuwa się w stronę bardziej zrównoważonego podejścia. To, w jakim stopniu nowe zasady zostaną zastosowane w praktyce, okaże się dopiero po ich wejściu w życie.